Takie miałem wrażenie, że mogę się mylić :) Masz jednak rację, przekłuwanie uszu, pępka, nosa itp. też jest samookaleczeniem. Czego się jednak nie robi dla urody :)
Mylisz się. Tatuaż dyskwalifikuje jedynie na pół roku od daty jego zrobienia, podobnie zresztą jak przekłucie uszu. Chodzi o wiarygodność testów na żółtaczkę i HIV.
Idąc tropem samookaleczenia to w/w przekłucie uszu też takowym jest.... wszystko jest dla ludzi...
Osobiście myślę to samo, co o każdym innym tatuażu: że to rodzaj samookaleczenia i że dyskwalifikuje jeśli chodzi o bycie dawcą organów. Chyba że się mylę.
krn78
Takie miałem wrażenie, że mogę się mylić :) Masz jednak rację, przekłuwanie uszu, pępka, nosa itp. też jest samookaleczeniem. Czego się jednak nie robi dla urody :)
chatka
Mylisz się. Tatuaż dyskwalifikuje jedynie na pół roku od daty jego zrobienia, podobnie zresztą jak przekłucie uszu. Chodzi o wiarygodność testów na żółtaczkę i HIV. Idąc tropem samookaleczenia to w/w przekłucie uszu też takowym jest.... wszystko jest dla ludzi...
krn78
Osobiście myślę to samo, co o każdym innym tatuażu: że to rodzaj samookaleczenia i że dyskwalifikuje jeśli chodzi o bycie dawcą organów. Chyba że się mylę.