przynajmniej pyta, pamięta, że przyjaciel istnieje. moje, już byłe, 'przyjaciółki' odkąd poznały nowe koleżanki miały mnie kompletnie w nosie. i wielkie zdziwienie kiedy przestałam się odzywać, komunikować z nimi. bo to przecież moja wina i wgl. szkoda, że fałszywość wychodzi dopiero o paru dobrych latach :'-)
missnvbody
przynajmniej pyta, pamięta, że przyjaciel istnieje. moje, już byłe, 'przyjaciółki' odkąd poznały nowe koleżanki miały mnie kompletnie w nosie. i wielkie zdziwienie kiedy przestałam się odzywać, komunikować z nimi. bo to przecież moja wina i wgl. szkoda, że fałszywość wychodzi dopiero o paru dobrych latach :'-)