Kwestia miłości i rozstania nigdy nie jest oczywista, więc chyba nie ma sensu uogólniać i generalizować. Wszystkie macie rację w jakimś stopniu, wszystko zależy od okoliczności.
Dorota, nie musisz się ze mna zgadzać, ale w takim razie odpwoiedz sobie na pytanie - czy gdybys Ty kogos kochala to czy odeszlabys , zostawilalabys ta osobe?!!! Jak brzmiałaby Twoja odpowiedz? Zastanow się - czy ludzie rozstaja się dlatego, ze się kochają? No chyba raczej wręcz przeciwnie...
a ja się z tym zgadzam! odchodzi się tylko od tego co nie daje nam szczecia, co nam nie sluzy itp. Zatem kochasz kogos - jesteś szczęśliwy, spełniony, nie kochasz - nie jesteś szczęśliwy i odchodzisz. Gdybys kogos kochala to bys odeszla?!
Gówno prawda. Jeśli Cię kocha, to chce Twojego szczęścia. Jeśli Twoim szczęściem jest odejście od niego, będzie cierpiał, ale się na to zgodzi. Jeśli TYLKO będzie chciał mieć Cię przy sobie, niezależnie od tego, czy będziesz szczęśliwa, cóż... ja bym tego miłością nie nazwał. Ale może się mylę.
monroe94
Kwestia miłości i rozstania nigdy nie jest oczywista, więc chyba nie ma sensu uogólniać i generalizować. Wszystkie macie rację w jakimś stopniu, wszystko zależy od okoliczności.
nooneno
Dorota, nie musisz się ze mna zgadzać, ale w takim razie odpwoiedz sobie na pytanie - czy gdybys Ty kogos kochala to czy odeszlabys , zostawilalabys ta osobe?!!! Jak brzmiałaby Twoja odpowiedz? Zastanow się - czy ludzie rozstaja się dlatego, ze się kochają? No chyba raczej wręcz przeciwnie...
nooneno
a ja się z tym zgadzam! odchodzi się tylko od tego co nie daje nam szczecia, co nam nie sluzy itp. Zatem kochasz kogos - jesteś szczęśliwy, spełniony, nie kochasz - nie jesteś szczęśliwy i odchodzisz. Gdybys kogos kochala to bys odeszla?!
krn78
Gówno prawda. Jeśli Cię kocha, to chce Twojego szczęścia. Jeśli Twoim szczęściem jest odejście od niego, będzie cierpiał, ale się na to zgodzi. Jeśli TYLKO będzie chciał mieć Cię przy sobie, niezależnie od tego, czy będziesz szczęśliwa, cóż... ja bym tego miłością nie nazwał. Ale może się mylę.