Opuściłam go tak niedawno, a u nas było gorzej. Łóżka te same, jedna stara szafa bez wieszaków i druga z powyrywanymi drzwiczkami. Ten stół to marzenie. Miałyśmy jeden z krzywymi nogami wielkości A2 i dziurami w blacie po cyklu itd. Do tego dwa taborety z uszkodzoną tapicerką i urwanym siedziskiem. Takie typowe stare meble z PRL-u. Pościeli nie było, umywalka jedna na 5 dziewczyn, prysznic i kibelek jeden na 10 w sektorze. Na obiad przecier pomidorowy wymieszany z Vegetą i ryżem, a w piątek zamiast obiadu dodatek do śniadania w postaci paczki orzechów włoskich albo nasion słonecznika. Mimo wszystko najlepsze czasy. Ach liceum..
Gaba27
Opuściłam go tak niedawno, a u nas było gorzej. Łóżka te same, jedna stara szafa bez wieszaków i druga z powyrywanymi drzwiczkami. Ten stół to marzenie. Miałyśmy jeden z krzywymi nogami wielkości A2 i dziurami w blacie po cyklu itd. Do tego dwa taborety z uszkodzoną tapicerką i urwanym siedziskiem. Takie typowe stare meble z PRL-u. Pościeli nie było, umywalka jedna na 5 dziewczyn, prysznic i kibelek jeden na 10 w sektorze. Na obiad przecier pomidorowy wymieszany z Vegetą i ryżem, a w piątek zamiast obiadu dodatek do śniadania w postaci paczki orzechów włoskich albo nasion słonecznika. Mimo wszystko najlepsze czasy. Ach liceum..