A poprawne bieganie to takie, w którego trakcie jesteś w stanie rozmawiac, a po treningu czujesz, że mogłabyś pobiec jeszcze dłużej. Najlepiej 3-4 razy w tygodniu, a co do godziny, to juz sprawa indywidualna. Ja biegam o 20 np. :)
ja biegam codziennie ok 30-45 minut. Mój trener mówi, że ważne jest utrzymanie stałego tętna, żeby się nie zajechac. Czuję się po tym świetnie, nawet jeśli jak teraz jest straszna duchota. Mówię sobie po prostu, że jak nie pójde, to będę się źle czuc. :) Jeżeli chcesz regularnie biegac, to jednak proponuję te do tego przeznaczone, czyli z grubą podeszwą. Tu chodzi o twoje zdrowie przede wszystkim i głównie stawy i kolana. :) A efekty to widoczne co najmniej po miesiącu, więc nie można się poddawac! No i ograniczyc słodycze! Powodzenia!
O Ewie czytałam różne opinie i niektórzy mówią że niewiele to pomaga. Według mnie lepsza jest Mel B :) spróbuj znaleźć w sobie " te moc " i się uprzyj że to zrobisz ;) też miałam z tym problemy ale jakoś to poleciało. Spróbuj też wyzwania robić, zawsze pomogą :)
ćwiczę Mel B od samego początku. niestety miałam dłuższą przerwę i przytyłam OKROPNIE. teraz od ok.2 tygodni ćwiczę znowu. a mianowicie( cardio, brzuch, nogi, pupa, abs, klatka piersiowa i plecy). mam spore problemy z podjadaniem i jedzeniem słodyczy... a dziś miałam podejście do Ewy ale tak się "zamuliłam", że i Mel nie zrobiłam. do tego kręcę HH. nie mam silnej woli, ot co. i nie wie czy iść jutro biegać czy nie. chcę zrzucić tłuszcz, a to chyba najlepszy pomysł bo Ewa mnie coś nie przekonuje
Hmm jeśli nie lubisz biegać ( mam ten sam problem) to spróbuj robic ćwiczenia siłowe :) poczytaj albo pooglądaj filmiki o 6Weidera, treningi Mel B albo Ewy Chodakowskiej, dają one nawet lepsze efekty :)
polecacie bieganie? od jakiegoś czasu walczę z własnym ciałem a nadal jestem gruba i nie widzę zbytnio efektów. nie spalam tkanki tłuszczowej tylko wyrabiam mięśnie. i tak się zastanawiam czy iść jutro biegać. napomnę, że BARDZO tego nienawidzę. i jak poprawnie biegać, o której godzinie, jaki dystans, ile razy w tygodniu. warto?
give_me_freedom
A poprawne bieganie to takie, w którego trakcie jesteś w stanie rozmawiac, a po treningu czujesz, że mogłabyś pobiec jeszcze dłużej. Najlepiej 3-4 razy w tygodniu, a co do godziny, to juz sprawa indywidualna. Ja biegam o 20 np. :)
give_me_freedom
ja biegam codziennie ok 30-45 minut. Mój trener mówi, że ważne jest utrzymanie stałego tętna, żeby się nie zajechac. Czuję się po tym świetnie, nawet jeśli jak teraz jest straszna duchota. Mówię sobie po prostu, że jak nie pójde, to będę się źle czuc. :) Jeżeli chcesz regularnie biegac, to jednak proponuję te do tego przeznaczone, czyli z grubą podeszwą. Tu chodzi o twoje zdrowie przede wszystkim i głównie stawy i kolana. :) A efekty to widoczne co najmniej po miesiącu, więc nie można się poddawac! No i ograniczyc słodycze! Powodzenia!
ToskaMa
O Ewie czytałam różne opinie i niektórzy mówią że niewiele to pomaga. Według mnie lepsza jest Mel B :) spróbuj znaleźć w sobie " te moc " i się uprzyj że to zrobisz ;) też miałam z tym problemy ale jakoś to poleciało. Spróbuj też wyzwania robić, zawsze pomogą :)
mokito
ćwiczę Mel B od samego początku. niestety miałam dłuższą przerwę i przytyłam OKROPNIE. teraz od ok.2 tygodni ćwiczę znowu. a mianowicie( cardio, brzuch, nogi, pupa, abs, klatka piersiowa i plecy). mam spore problemy z podjadaniem i jedzeniem słodyczy... a dziś miałam podejście do Ewy ale tak się "zamuliłam", że i Mel nie zrobiłam. do tego kręcę HH. nie mam silnej woli, ot co. i nie wie czy iść jutro biegać czy nie. chcę zrzucić tłuszcz, a to chyba najlepszy pomysł bo Ewa mnie coś nie przekonuje
ToskaMa
Hmm jeśli nie lubisz biegać ( mam ten sam problem) to spróbuj robic ćwiczenia siłowe :) poczytaj albo pooglądaj filmiki o 6Weidera, treningi Mel B albo Ewy Chodakowskiej, dają one nawet lepsze efekty :)
mokito
aha i czy mogę biegać w zwykłych adidas bo na lepsze mnie nie stać :D
mokito
polecacie bieganie? od jakiegoś czasu walczę z własnym ciałem a nadal jestem gruba i nie widzę zbytnio efektów. nie spalam tkanki tłuszczowej tylko wyrabiam mięśnie. i tak się zastanawiam czy iść jutro biegać. napomnę, że BARDZO tego nienawidzę. i jak poprawnie biegać, o której godzinie, jaki dystans, ile razy w tygodniu. warto?