wydaje mi się, że nie... - nawet na pewno się ich nie gotuje, bo nie ma takiej potrzeby, a tylko ciężej by je było pokroić... a parówki przecież można jeść na zimno, więc nie widze potrzeby gotowania ich przed wrzuceniem na patelnie ;)
hmm, moja mama też robiła parówki z ośmiorniczek, tylko, że polegało to na cięciu parówek wzdłuż i podsmażeniu z cebulą... pycha... Ale te wyglądają lepiej ;)
konto-usunięte
trzeba je naciac i ugotowac
PS_ujka
wydaje mi się, że nie... - nawet na pewno się ich nie gotuje, bo nie ma takiej potrzeby, a tylko ciężej by je było pokroić... a parówki przecież można jeść na zimno, więc nie widze potrzeby gotowania ich przed wrzuceniem na patelnie ;)
VillaMysiia
Nie wiedziałam, że kiedykolwiek będe miała taką ochotę na OŚMORNICZKE!
kochanka_19
najpierw je trzeba normalnie ugotować, a dopiero później podsmażać?
ania_ania20
Dołączam się do koleżanki wyżej :) ale ta wersja mini też ładnie wygląda:)
PS_ujka
hmm, moja mama też robiła parówki z ośmiorniczek, tylko, że polegało to na cięciu parówek wzdłuż i podsmażeniu z cebulą... pycha... Ale te wyglądają lepiej ;)
kuba110575
mniammm...