Oglądałam go dawno, ale pamiętam, że średnio mi się podobał. Trochę raziła mnie wizja problemów nastolatka z bogatej rodziny. Niedawno na zszywce pojawił się fajny obrazek, który fajnie by podsumował dlaczego ten film jest kiepski. Obrazek gdzie nastolatki mówią, że ich życie jest do niczego, bo ktoś tam dostał 1 ze sprawdzianu czy pokłócili się ze znajomymi. A po tym wszystkim rysunek chorego na raka, który chciałby jeszcze pożyć.
Z resztą, film chyba daje odwrotny skutek niż miałby dawać, bo ktoś może to odczytać, że świat wirtualny to samo niszczące zło, a nastolatki są rozpieszczone i myślą, że jak coś mi się nie uda to już jest koniec świata.
MagdaMilo
Oglądałam go dawno, ale pamiętam, że średnio mi się podobał. Trochę raziła mnie wizja problemów nastolatka z bogatej rodziny. Niedawno na zszywce pojawił się fajny obrazek, który fajnie by podsumował dlaczego ten film jest kiepski. Obrazek gdzie nastolatki mówią, że ich życie jest do niczego, bo ktoś tam dostał 1 ze sprawdzianu czy pokłócili się ze znajomymi. A po tym wszystkim rysunek chorego na raka, który chciałby jeszcze pożyć. Z resztą, film chyba daje odwrotny skutek niż miałby dawać, bo ktoś może to odczytać, że świat wirtualny to samo niszczące zło, a nastolatki są rozpieszczone i myślą, że jak coś mi się nie uda to już jest koniec świata.
Anna_propaganda
słabo prawdziwe życie...
Kiyoko
Mnie jakoś nie zachwycił.