batonik czekoladowy z amarantusem
Składniki (tortownica o średnicy 20 cm):
◦100 g masła
◦2 łyżki miodu
◦2 łyżki cukru (ja robiłam z trzcinowym)
◦40 g czekolady deserowej lub 2 łyżki mleka
◦50-70 g poppingu amarantusa
◦100 g mielonych migdałów bez skórki
◦100 g czekolady deserowej
◦2 łyżki likieru amaretto (lub soku pomarańczowego)
Masło, cukier, miód i czekoladę albo mleko umieścić w rondelku z grubym dnem i podgrzewać, aż masło i cukier się rozpuszczą i zaczną wrzeć. Zmniejszyć ogień, chwilę podgrzewać, aż masa lekko zgęstnieje. Zdjąć z ognia i odstawić na bok. Uwaga, karmel będzie bardzo gorący!
Na rozgrzaną suchą patelnię wsypać migdały i prażyć na niewielkim ogniu, często mieszając, aż nabiorą złotego koloru. Trzeba uważać, żeby ich nie przypalić, bo będą gorzkie. (Jeśli korzystacie z kuchenki elektrycznej tak jak ja, to wyłączcie grzanie po rozgrzaniu patelni i dopiero podsmażajcie migdały. Trwa trochę dłużej, ale się tak szybko nie przypalą.)
Migdały dosypać do odstawionego, gorącego karmelu, a następnie stopniowo dodać amarantus. Masa powinna być bardzo zwarta, dokładnie oblepiać popping. Gdyby była zbyt sucha, można dodać odrobinę soku, alkoholu lub mleka.
Foremkę lub tortownicę wyłożyć folią aluminiową i dno wylepić masą mocno dociskając palcami lub łyżką (uwaga, masa może nadal być gorąca!).
W kąpieli wodnej lub kuchence mikrofalowej rozpuścić czekoladę z alkoholem lub sokiem. Równomiernie rozprowadzić po jeszcze ciepłym spodzie. Wstawić do lodówki na ...
Użytkownicy także przypinają:



























