ja mam już prawie rok :) polecam oczywiście, ale sporo osób będzie Ci odradzać, strasząc zerwaniem więzadła (nikt nie każe szarpać za kolczyk przecież) i mówić, że większość rezygnuje po ok trzech miesiącach. Na początku trochę irytujący jest fakt, że kolczyk się przesuwa i obraca, ale po pewnym czasie poprawianie go wchodzi w nawyk :)
wrredna
ja mam już prawie rok :) polecam oczywiście, ale sporo osób będzie Ci odradzać, strasząc zerwaniem więzadła (nikt nie każe szarpać za kolczyk przecież) i mówić, że większość rezygnuje po ok trzech miesiącach. Na początku trochę irytujący jest fakt, że kolczyk się przesuwa i obraca, ale po pewnym czasie poprawianie go wchodzi w nawyk :)