MoznaPrzeczytac

MoznaPrzeczytac

Dodane 4.09 o 16:29
Obserwuj

Do lektury „Listów do Duszki” zachęciło mnie

to, że historia powstała na postawie wspomnień pewnej Gdańszczanki, podopiecznej autorki, która obecnie zajmuje się opieką nad osobami starszymi i niepełnosprawnymi. Ewa Formella jednak sama przyznaje, że nie wie, ile jest w opowieści prawdy, a ile fantazji opowiadającej. Autorka we wstępie opowiada, że w swojej pracy często słucha wspomnień swoich podopiecznych, którzy często ze łzami w oczach opowiadają swoje przeżycia. Najciekawsze jest to, że dużo częściej od złych chwil pamiętają te dobre, jakby wyparli z pamięci tragedie, które ich spotkały, a może po prostu chcą się dzielić tylko szczęściem...

Zgłoś naruszenie

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: