Dog#Autumn ♡
Calineczka_
Jak to pięknie i sentymentalnie się zrobiło, podzielam Wasze uwagi i fakt też mi przykro nie raz jak widzę bezdomne psiaki latające po osiedlu i ta niemożność pomocy. Bo niestety nie mam w tej chwili opcji na przygarnięcie psiaka, a bardzo bym chciała. :(
Hellas26
I ja mam na balkonie gołębia bez nogi i papuge w domu ze śmietnika to 2 znajda. A w garażu 4 koty. Cała rodzina.
konto-usunięte
Tak.....zwierzaki to magiczne stworzenia i oddają to co im dasz...szczególnie jak przygarniesz skrzywdzonego czy bezdomnego, ja pytałam w ludzkiej aptece gdzie jest weterynarz, a pani mnie zapytała dlaczego pytam, więc odpowiedziałam, a pani na to, że jak takiego biedaka z ulicy wzięliśmy to do końca będzie wierny- i TAK jest. Niektórzy gadają, że koty nie są wierne...to nie prawda nasz jest. Kochany kocurek z tym uchem urwanym ale już zszyte, z kociego kataru też go wyleczyłam z robaków co 4 tyg, pchełki..no kąpię go..grubasek się zrobił..tylko mysz nie umie łapać...kotka go nie nauczyła bo malutki był wyrzucony, a to sami z mężem łapiemy- jak to jesienią polne myszki po winogronie do domu. Jest nasza straszną pociechą Amorek. A to, ze od małego był wyrzucony to pewnie przez to nie umie się załatwić w mieszkaniu...drapie by wyjść na ogród ...Warto przygarnąć skrzywdzonego...odda wam miłość ))))
konto-usunięte
Nie...mam dosyć...jestem za miękka na takie sprawy o jakich piszemy..ale wierz mi, że niejdnego cymbała jakiego w życiu spotykam to bym palnęła- a mówi sie, że zwierzaki są ponoć głupie i nie czują- a...szkoda gadać, jeśli ktoś jest wrażliwy jak ty czy ja to wie o co chodzi... Dostać kuratora na rok bo gówniarz nie wie, ze łabędzią czy psą petardy się nie daje w jedzeniu do pyska czy dzioba...Mam dosyć.
konto-usunięte
Ludzie są ohydni...jeszcze ten nasz z powyrywanimi brwiami i uchem na "włosku" wiszącym przyszedł do firmy męża, ten go przyniósł do domu...NIE mam słów do monstrum, które tak postępuje ze zwierzakiem !!!
konto-usunięte
A to twój ? Mnie po prostu żal jest zwierzaków, sama mam przygarniętą przybłędę i tak rządzi w domu, że nikt już się nie liczy- rozpieszczony..sama nie wiem jak to się stało, ale nie zawsze potrafię mu odmówić...))) Ale jak postawi na swoim to tak pięknie sie umie przytulić i pomrukać- bo ja mam kocurka...przekochany, troszkę głuchy bo pobity był i wyrzucony ale u nas szczęsliwy i bezpieczny...
konto-usunięte
Wolę mysleć, że marzy niż, że jest sam.
Użytkownicy także przypinają:




























Zaloguj się, aby dodać komentarz.