Książki mnie bardziej wzruszały, ale na filmach też płakałam. Szczególnie, gdy oglądałam jej po raz pierwszy. Poryczałam się na zakończenie Czary Ognia, gdy umarł Cedrik, poryczałam się przy śmierci Syriusza, potem Dumbledora (szczególnie moment z różdżkami), przy śmierci Zgredka i oczywiście jedyna scena przy której ryczę za każdym razem: rozmowa Harry'ego z Lily, Jamesem, Syriuszem i Remusem. Zawsze wtedy płaczę. Poryczałam się też gdy oglądałam zwiastun drugiej części Insygnii Śmierci.
Fruttey
czy tylko ja jestem inna i płakałam przy śmierci snape'a? i było mi bardzo smutno jak oglądałam jego wspomnienia
juleczkalove
Książka bardziej wzruszająca, ale na filmie też ryczałam.
zimna_jak_lod
Książki mnie bardziej wzruszały, ale na filmach też płakałam. Szczególnie, gdy oglądałam jej po raz pierwszy. Poryczałam się na zakończenie Czary Ognia, gdy umarł Cedrik, poryczałam się przy śmierci Syriusza, potem Dumbledora (szczególnie moment z różdżkami), przy śmierci Zgredka i oczywiście jedyna scena przy której ryczę za każdym razem: rozmowa Harry'ego z Lily, Jamesem, Syriuszem i Remusem. Zawsze wtedy płaczę. Poryczałam się też gdy oglądałam zwiastun drugiej części Insygnii Śmierci.
Wariatko_kocham_cie
A ja płakałam gdy czytałam książkę i to nawet nie tylko na ostatniej części ale także na innych np. gdy Syriusz umarł... :'(