Czy można powiedzieć o człowieku, że jest definitywnie dobry lub zły? Rozważania na podstawie "Lalki" Bolesława Prusa i innych lektur


Sztuczna Inteligencja jako generator treści: ewolucja i perspektywy


Sprawdzony program do pisania wypracowań


MoznaPrzeczytac

MoznaPrzeczytac

Dodane 9.09 o 15:11
Obserwuj

Książkę czytałam z dużym przejęciem, również

ze względu na fakt, że jako studentka pierwszego roku, przepisująca na maszynie setki ulotek i innych tekstów zabronionych przez cenzurę, póki czucie w palcach dopisywało, miałam wiele własnych wspomnień z tego okresu. Wiemy też, że do dzisiaj nie wszystko zostało do końca wyjaśnione, krążą jakieś niepotwierdzone mity, legendy. Choćby punkt zapalny wielu dyskusji: czy Rosjanie rzeczywiście byli zdecydowani na interwencję zbrojną w Polsce, gdyby sprawy potoczyły się nie po ich myśli, albo kiedy powstał i jak rozwijał się konflikt w samym centrum Solidarności, konflikt między tak zwaną „krajówką” z Andrzejem Gwiazdą na czele, a Lechem Wałęsą. Te, a także wiele innych zagadnień, znajdują w książce Anny Mieszczanek swoje wyjaśnienie. Książka „Dzień bez Teleranka. Jak się żyło w stanie wojennym” pozwala nam spojrzeć szerzej na ten trudny i szalony czas, rozciągnięty w sumie nie tylko na lata 1980-82, ale dalej, aż do przełomowego 1989 roku, roku Okrągłego Stołu i pierwszych wolnych wyborów.

Polubili: Liw
Zgłoś naruszenie

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: