Omleta nauczyłam się robić na próbach i błędach. Składniki : 3 jajka- podstawa reszta składników według uznania. Ja raczej zawsze dodaję szynkę, pomidor, brokuł i dużo sera żółtego. Oczywiście pieprz sól obowiązkowo. Dodatkowo również bazylię, zioła prowansalskie, oregano- zależy kto co lubi. ilość składników na oko, Jajka ubijam w misce, tak jak do zwyczajnej panierki kiedy robisz np. kotleta no i potem dodaje te wszystkie składniki. Staram się je kroić na średnią wielkość. Następnie rozgrzewam patelnię średniego obwodu i daję troszkę masła, kiedy się roztopi wlewam moją mieszankę i na płycie indukcyjnej ustawiam tak połowę pokrętła, tak żeby za szybko mi się to nie przypiekło od spodu. Ważną rzeczą jest to żeby od razu po wlaniu na patelnię przykryć ją pokrywką ( żeby u góry też się zsiadło jajko). Kiedy już widzę że omlet jest gotowy, drewnianą łyżką odklejam brzegi i dosłownie na sekundę odwracam żeby ewentualnie jeszcze góra się ścięła jak się nie dopiecze pod pokrywkę. Gotowe !
psychodietetyka
dzięki :)
mskowronska
Omleta nauczyłam się robić na próbach i błędach. Składniki : 3 jajka- podstawa reszta składników według uznania. Ja raczej zawsze dodaję szynkę, pomidor, brokuł i dużo sera żółtego. Oczywiście pieprz sól obowiązkowo. Dodatkowo również bazylię, zioła prowansalskie, oregano- zależy kto co lubi. ilość składników na oko, Jajka ubijam w misce, tak jak do zwyczajnej panierki kiedy robisz np. kotleta no i potem dodaje te wszystkie składniki. Staram się je kroić na średnią wielkość. Następnie rozgrzewam patelnię średniego obwodu i daję troszkę masła, kiedy się roztopi wlewam moją mieszankę i na płycie indukcyjnej ustawiam tak połowę pokrętła, tak żeby za szybko mi się to nie przypiekło od spodu. Ważną rzeczą jest to żeby od razu po wlaniu na patelnię przykryć ją pokrywką ( żeby u góry też się zsiadło jajko). Kiedy już widzę że omlet jest gotowy, drewnianą łyżką odklejam brzegi i dosłownie na sekundę odwracam żeby ewentualnie jeszcze góra się ścięła jak się nie dopiecze pod pokrywkę. Gotowe !
psychodietetyka
pysznie wygląda :) poproszę o przepis :) przy okazji zapraszam na swojego bloga: www.psycho-dietetyka.blog.pl