zana, wiadomo o jaka miłość tu chodzi, nie bede nikogo przekonywac, ani zniechecac ale doświadczenia moje i wszystkich par ktróre znam lub kiedykolwiek znałam nie mogą być przypadkiem, związek to motylki na początku- moze 3 -4 lata, potem to przyzwyczajenie i ciężka praca
Czy miłość matki do dziecka to też zauroczenie i przyzwyczajenie? Taki sobie przykład z sufitu bo matką nie jestem:P W takim razie co to za uczucie ,kiedy dla danej osoby wskoczyłbyś w ogień?Napewno nie przyzwyczajenie. Za dużo tu tych depresyjno-melancholijno-życiowych mądrości.
kaza
zana, wiadomo o jaka miłość tu chodzi, nie bede nikogo przekonywac, ani zniechecac ale doświadczenia moje i wszystkich par ktróre znam lub kiedykolwiek znałam nie mogą być przypadkiem, związek to motylki na początku- moze 3 -4 lata, potem to przyzwyczajenie i ciężka praca
_Zana_
Czy miłość matki do dziecka to też zauroczenie i przyzwyczajenie? Taki sobie przykład z sufitu bo matką nie jestem:P W takim razie co to za uczucie ,kiedy dla danej osoby wskoczyłbyś w ogień?Napewno nie przyzwyczajenie. Za dużo tu tych depresyjno-melancholijno-życiowych mądrości.
pysia2425
Może ktoś kto to napisał nigdy nie kochał... ? ? Może...