O Roisin Meaney dotąd nie słyszałam i nic dziwnego.
“Rocznica” to jej debiut w Polsce, natomiast zdążyła wydać już dwadzieścia powieści. Zakładam więc, że w Irlandii jest dość poczytną autorką. Opis książki sugerował lekki thriller. A szczególnie jego ostatnie zdanie, które mówi o przetrwaniu pewnego weekendu. I nawet miałam ochotę na fabułę, gdzie kilka osób spędza razem czas, są między nimi jakieś niesnaski czy niechęć. Wyobrażałam sobie, że to napięcie eskaluje mniej-więcej jak w filmie “Na noże” i że wyniknie z tego coś nieoczekiwanego. Cóż...
Polubili:
kass_91
Użytkownicy także przypinają:
0
1
0
W ostatnich latach historia alternatywna zdobyw...
krn78 To drugi tom. Pierwszy ma tytuł "1939.com.pl", trzeci - "1944.waw.pl", czwart...



























