[problem] hej, moja koleżanka ma taki problem, może
doradzicie.. jest z chłopakiem ktory mieszka niedaleko niej.. na początku było super, chodziła do niego, on do niej.. ale okłamuje ją. poklocili sie a on od razu napisał do byłej, odblokował jeszcze druga na fb i chciał sie spotykac juz na drugi dzien.. ale pogodzili sie.. az wczoraj pojechał w delegacje.. i napisał, ze idzie sie kąpać itp i po tym sms juz nie napisał tego wieczora, a wyszło najaw ze wcale nie spał tylko pił piwo z kolegami.. poklocili sie na drugi dzien.. i powiedział jej, ze jest zjebana, ze sie chce kurwić , ze jest szmatą.. co wy na to? ;( ona go kocha, ale przezyła jego slowa.. mowi, ze wiele mogła wybaczyc i zapomniec, to z tymi dziewcynami tez. ale okazał jej brak szacunku.. nazywając ją szmatą itp. mieszkają na przeciwko siebie praktycznie, widzą sie w oknach.. wróci z delegacji w poniedziałek i co? co radzicie? dodam, ze oklamal ją pare razy, kłamstwa się wydały.. zablokowała go na fb, ale fakt ze mieszkają blisko strasznie ją dobija.. ;(
Użytkownicy także przypinają:




























LaRosa
dzięki dziewczyny ! :* tyle że on wciąż pisze, że przeprasza i ze kocha..
Goszik
Ja też mieszkam blisko mojego byłego i również mocno przeżyłam nasze rozstanie. Ale teraz jestem już dużą dziewczynką i mogę powiedzieć jedno: nie warto przejmować się pajacami którzy nas nie szanują, bo są miliony wartych zainteresowania facetów! Pozdrowienia dla koleżanki i mam nadzieję że tego buca zostawi! :)
Rrredy
Myślę, że powinna sobie dać spokój, a nie tkwić w toksycznym związku! Na początku będzie ciężko to pewne, ale to jest lepsze niż bycie z kimś kto nie ma dla niej szacunku. Ok, jeśli ją przeprosi i zacznie się starać to może spróbować dać m drugą szansę, ale to nie ona ma go przepraszać itd.-przecież nie zrobiła nic złego. Mam nadzieję, że twoja przyjaciółka sobie poradzi :)
Gianna_xoxo
olać palanta
fochild
nie ma sensu być z takim chłopakiem.. jak planujowała z nim dalszą przyszłość to on pewnie bez problemu by robil "skok w bok" :/
crazymm
a co tu można doradzić? tylko dać sobie spokój