"Czasem dzwonili do siebie, wysyłali SMS-y.
Obydwaj grali równocześnie w kilka gier. Gra pierwsza nosiła tytuł "Coś mi nagle wypadło". Gra druga nazywała się "Nic się nie stało". Gra trzecia to "Strasznie mam dużo pracy", a czwarta - "Może jutro się spotkamy". Sporadycznie do głosu dochodziła także gra piąta: "Bardzo za tobą tęsknię"."
Ignacy Karpowicz, Ości
Polubili:
angel343343
Użytkownicy także przypinają:



























