"przyjaciele"
weronika3103
Smutna prawda. :(
Arta
Tez miałam 'przyjaciółkę', znałyśmy się 10 lat i było super. Ale ona jest ładniejsza i znalazła sobie chłopaka. Przepisała się do innej klasy i mnie zostawiła dla niego. Szkoda, miałam nadzieję, że uda się jakoś utrzymać kontakt ale coś nie wyszło. Więc mocne przywiązywanie się do innych ludzi nie jest zbyt dobre. (wyjątkiem jest oczywiście kochana rodzina)
donattka
Ja najbliższą przyjaciółkę zyskałam na studiach. Mieszkałyśmy razem w akademcu 1,5 roku. Znamy się już kilka lat. Mimo, że nie widujemy się już codziennie, każda ma swoją rodzinę, to zawsze mamy sobie sporo do powiedzenia. Nie mamy problemów typu "oskarża mnie o coś, obrabia mi dupe, czy krytykuje bliskich". A najfajniejsze jest to, że jak się spotykamy, to nagadać się nie możemy, wypijamy hektolitry wina, jemy słodycze i śmiejemy się, narzekamy, opowiadamy, wspominamy... I wiem, że mam ją do końca życia. <3
pysia05
śmiała się z moich bliskich, nawet obrabiała tyłek mojemu chłopakowi oceniała go,co mi się bardzo nie podobało, nie obchodziło ją to czy jestem smutna, czułam się bardzo źle jak z nią mieszkałam. Nadeszły ferie, zroibłam sobie test dwa tygodnie się do niej nie odzywałam i wiecie co? było mi lżej na duchu. Wyprowadziłam się i tylko zostawiłam jej krótki liścik, zaczęła dzwonić co dziennie około 10razy, to było denerwujące, pisała jak to przeprasza "i co mi jest" - to idiotyczne, jak można się jeszcze pytać, zaczęła nachodzić moich bliskich w szczególności moją młodszą siostrę, nawet do niej, przez co utwierdzała mnie w przekonaniu że nie ma co się z nią przyjaźnić bo ten człowiek na to nie zasługuje.
pysia05
przyjaźń nie jest czymś bardzo ważnym w życiu, jakim człowiekiem byśmy były bez przyjaciółki czy przyjaciela? ja mam lepszą historię, otóż przyjaźniłam się z tąką jedną z 13 lat! i wiecie co? przy wspolnym mieszkaniu okazała się być egoistką, mało tego ciągle mnie o coś oskarżała, mówiła żę jestem złą przyjaciółką, pójdzie mieszkać z inną znajomą, przezywała,
Zaurka
to znaczy ze nigdy nie miales przyjaciela. ja ostatnio myslalam ze stracilam najlepsza przyjaciolke ale jednak mimo ze myslalam ze nie ma juz szans to 'wrocilysmy' do siebie. poszlo o bardzo powazne rzeczy jednak wiele z nich było nieporozumieniami ktore wywolali inni. nawet gdy zerwalysmy kontakt ja nadal mialam ja za przyjaciolke. to ze siedzicie z jakas dziewczyna w lawce w gimnazjum nie znaczy ze jestescie przyjaciolkami wiec potem nie dziwcie sie ze 'obrabia wam dupe'
Użytkownicy także przypinają:




























Zaloguj się, aby dodać komentarz.