jakieś cztery lata temu ciocia brała pieska ze schroniska i byłam razem z nią i moimi rodzicami tez chcieliśmy pieska przygarnąć. to jest dla mnie bardzo smutne wspomnienie a zarazem najwspanialsze bo moja mała Nelcia przez tydzień miała prawdziwą rodzinę, kochająca. ale za długi by pisać. wiem że w schronisku jest dużo zwierząt ale zawiodłam się na tamtejszych weterynarzach.
Wisienka09
jakieś cztery lata temu ciocia brała pieska ze schroniska i byłam razem z nią i moimi rodzicami tez chcieliśmy pieska przygarnąć. to jest dla mnie bardzo smutne wspomnienie a zarazem najwspanialsze bo moja mała Nelcia przez tydzień miała prawdziwą rodzinę, kochająca. ale za długi by pisać. wiem że w schronisku jest dużo zwierząt ale zawiodłam się na tamtejszych weterynarzach.
asami
jak byłąm w schronisku to płakałam, tyle zwierzątek, a ja mogłam wziąć tylko 1... Cały tydzień chodziłam struta...