Słoń-Szczerze
Polubili:
patrycjap17
paolka2114
kasija
Kurczak01
HalasliwaZnatury
Julson_69
Nowika5
Alex_punk
Igusia12
Lara555
oraz 3 innych użytkowników
Użytkownicy także przypinają:
2
1
0
[Tags] Drożdżowe zajączki na Wielkanoc w tym w ...
fotoamator Pięknie wyglądają i pewnie są smaczne.
0
2
0
10. rocznica katastrofy smoleńskiej. "Jes...
kaha177 Myślałam, ze to jedyne miejsce gdzie nie spotkam polityki. A tu niestety:( Czar zszywki prysł....




























krn78
Bo ja wiem, czy napięta? Ja się nie napinam :) Tyle że, kalamburka, dotknęłaś ciekawego problemu: trzeba o wszystko walczyć. Tam, gdzie jest walka, są zwycięzcy i są przegrani. Każdy chce być w życiu szczęśliwy. Jeśli ktoś chce być dobry dla innych i nie chce z nikim walczyć, przegrywa. Taki ktoś, dążąc do szczęścia, automatycznie jest przegranym. Świecie, coś z Tobą nie tak, prawda? :)
kalamburka
Dodałam tylko cytat z utworu Słonia a tutaj widzę utworzyła się napięta atmosfera. Uważam, że ten cytat ma na celu motywowanie ludzi do działania i nie poddawanie się w ciężkich chwilach, gdyż we współczesnym świecie trzeba być pewnym siebie i walczyć o swoje :)
krn78
Nie słucham rapu, a po Twoim cytacie i komentarzu tym bardziej nie zamierzam. Nie widzę w tej muzyce niczego pozytywnego. Widzę tam za to dołujące/demotywujące/prowokatorskie teksty, które brzmią 'twardo', a tak naprawdę niczego nie wnoszą. Nakręcają za to miłośników w negatywny sposób, prowokując ich nieraz do agresywnych, często nieprzemyślanych działań, których później żałują, a które później odkręcać je muszą za nich inni. Idąc Twoim tokiem myślenia, że 'ta muzyka nie jest dla mnie'. Nie wiem kim jesteś, żebyś wiedziała co jest, a co nie jest dla mnie, ale jeśli masz rację, że nie ma to znaczenia, to ja mogę powiedzieć, że nie dla Ciebie jest rap i równie dobrze nie dla Ciebie jest internet. Schodzimy jednak z tematu znaczenia cytatu, który wstawiła kalamburka, a z którym najwyraźniej bardzo się identyfikujesz. Jeśli chcesz, możemy kontynuować tę dyskusję przez maila, chyba że chcesz zostawić mnie nadal nieprzekonanego do tej muzyki i subkultury. Twój wybór.
krn78
Kroniki nie wspominają też o zwykłych ludziach, młynarzach, praczkach, karczmarzach itp. Żyli, pracowali, mieli rodziny, byli wierni lub zdradzali. Wykonywali swoją pracę, kochali, odpoczywali. Nie nazwałbym ich tchórzami. Łatwo jest rzucać hasłami, które dobrze brzmią, ale poza tym nie niosą ze sobą niczego.