Śniła mi się moja zmarła przyjaciółka.
Siedziała w autobusie, wyglądała na wiek który miałaby teraz. Zaprowadziła mnie na cmentarz, powiedziała że czasami wychodzi z grobu i patrzy. Poszłam z nią do jakiejś sali gdzie była moja teraźniejsza przyjaciółka, miała cesarskie cięcie bo była w ciąży <choć nie jest>, przyszła moja dawna przyjaciółka z którą się pokłóciłam i już prawie 4 lata się nie odzywam, chciała być lekarzem i miała praktyki, patrzyła jak operują moją przyjaciółkę. A ja stałam z boku z dziewczyną która leży na cmentarzu w tej chwili i patrzyłam ...
Dziwny sen, wszystkie 3 przyjaciółki, czy to byłe czy nie... szczerze, wystraszyło mnie to, ale też zaciekawiło.
Co o tym myślicie? Czy to ma jakieś znaczenie, sens?
Polubili:
SaaDaaNiaa
Szalona_Dziewczyna
Użytkownicy także przypinają:



























