Sobótka.
Z samotną górą, starym stożkiem wulkanicznym, związana jest niesamowita historia. W lecie 1803r. niejaki Benkowic, literat i publicysta planował zorganizowanie na wierzchołku gigantycznego pokazu sztucznych ogni, który upodobnił by Ślężę do czynnego wulkanu - Wezuwiusza. Widowisko miało być widoczne z odległości wielu kilometrów, niestety plany spaliły na panewce i do "wybuchu" nie doszło.
Użytkownicy także przypinają:



























