nooo i nie wiem jak sobie z tym radzić :P oooo na razie 5 Dzień bez podjadania i ostrych treningow :D czytałam gdzieś, że jezeli np od poniedziałku do piątku trzymasz dietę 1500 kcal załóżmy a na weekend jesz około 3000-4000 to cała praca w tygodniu idzie na marne... :( i nie zauważysz spadku wagi i cm... bo w kółko będzie to samo... poczytajcie o cheet day czyli dzień w którym jecie np cos slodkiego, coś niezdrowego itd. Tylko też trzeba się opamietac i nie wkladac w siebie 4000 kcal :D
Ja podczas okresu mam po prostu GASTROFAZĘ mam ochotę jeść wszystko i działam wtedy jak odkurzacz... Ech :X
Ostatnio zaradziłam orzechami na wagę. Wymieszałam pistacje, nerkowce, włoskie i fistaszki i jak miałam ochotę to się trochę zapychałam ;x
Ja wieczorami nie podjadam, ale mam coś takiego jak w weekendy wielkie obzarstwo... :/ zjem jednego loda i juz do końca dnia jem wszystko co mi w ręce wpadnie... zbliża się weekend i postarsm się trzymać dietę :)
Ja robię tak po pierwsze nie kupuje słodyczy i nie mam ich w domu, jeżeli się tak zdarzy to najpierw opijam się wodą, jezeli dalej mam ochotę na słodkie jem jakiś mega słodki owoc :) Albo spróbuj zrobić sobie szejka z banana mleka 0,5% i łyżka kakao takiego prawdziwego oczywiście, słodkie i prawie jak czekolada :)
Malenka156D
nooo i nie wiem jak sobie z tym radzić :P oooo na razie 5 Dzień bez podjadania i ostrych treningow :D czytałam gdzieś, że jezeli np od poniedziałku do piątku trzymasz dietę 1500 kcal załóżmy a na weekend jesz około 3000-4000 to cała praca w tygodniu idzie na marne... :( i nie zauważysz spadku wagi i cm... bo w kółko będzie to samo... poczytajcie o cheet day czyli dzień w którym jecie np cos slodkiego, coś niezdrowego itd. Tylko też trzeba się opamietac i nie wkladac w siebie 4000 kcal :D
yznwx
Ja podczas okresu mam po prostu GASTROFAZĘ mam ochotę jeść wszystko i działam wtedy jak odkurzacz... Ech :X Ostatnio zaradziłam orzechami na wagę. Wymieszałam pistacje, nerkowce, włoskie i fistaszki i jak miałam ochotę to się trochę zapychałam ;x
Malenka156D
Ja wieczorami nie podjadam, ale mam coś takiego jak w weekendy wielkie obzarstwo... :/ zjem jednego loda i juz do końca dnia jem wszystko co mi w ręce wpadnie... zbliża się weekend i postarsm się trzymać dietę :)
konto-usunięte
Ja robię tak po pierwsze nie kupuje słodyczy i nie mam ich w domu, jeżeli się tak zdarzy to najpierw opijam się wodą, jezeli dalej mam ochotę na słodkie jem jakiś mega słodki owoc :) Albo spróbuj zrobić sobie szejka z banana mleka 0,5% i łyżka kakao takiego prawdziwego oczywiście, słodkie i prawie jak czekolada :)