w przypadku takich wyczynów zawsze zadaje sobie pytanie "po co ryzykować życie w tak niepożyteczny sposób (Chiny to niebezpieczny kraj), zawsze można zostać strażakiem, ratownikiem górskim i ryzykować życie "po coś"" co ja mam podziwiać w tym facecie? załóżmy sytuację że gość ginie - Jego rodzina dzieci tracą opiekuna, osobę która miała się troszczyć o nich a zyskują super problem ze ściągnięciem ciała do kraju, problem z ustaleniem jak zginął............ po co ryzykować życie dla wycieczki? ja podziwiam ludzi ciężko uczciwie harujących na lepszy dzień a nie lekkoduchów mających w poważaniu innych
miolkita
w przypadku takich wyczynów zawsze zadaje sobie pytanie "po co ryzykować życie w tak niepożyteczny sposób (Chiny to niebezpieczny kraj), zawsze można zostać strażakiem, ratownikiem górskim i ryzykować życie "po coś"" co ja mam podziwiać w tym facecie? załóżmy sytuację że gość ginie - Jego rodzina dzieci tracą opiekuna, osobę która miała się troszczyć o nich a zyskują super problem ze ściągnięciem ciała do kraju, problem z ustaleniem jak zginął............ po co ryzykować życie dla wycieczki? ja podziwiam ludzi ciężko uczciwie harujących na lepszy dzień a nie lekkoduchów mających w poważaniu innych