Im chudsza modelka tym łatwiej dla niej uszyć. Wszystko "dobrze" na niej leży, a biust i tyłek to niestety każdy ma inny, a taka chudzina pasuje idealnie. Poza tym im chudsza- tym mniej zużytego materiału. Większość projektantów to takie picusie lalusie, którzy nie umieją za wiele i uszycie czegoś dla takich wychudzonych osób, to pójście na łatwiznę. Potem dziewczyny i kobiety, piękne, naturalne z niesamowitymi kształtami popadają w kompleksy i szanse w modelingu ma nikłe. Co się dzieje z tym światem. . .
niestety taka jest prawda, ale ludzie sami do tego doprowadzają, na pokazach mody nie wystepują dziewczyny, które maja rozmiar wiekszy niż 34, w sklepach są same małe rozmiarówki, rzadko mozna kupić cos w rozmiarze 40 lub 42, nie ma co się dziwić, że na świecie coraz bardziej rozszerza się anoreksja i bulimia....
imegoneros
To przykre, że teraz wbija się kobietą do głowy chude, bez cycków i tyłka jest ok, a trochę ładnego ciała złe...
DariaTom
ta pierwsza jest najladniejsza
Hanusia9893
Prawdziwe i smutne zarazem :-(
shut_up_bitch
Ta, bo im chudsza modelka tym mniej materiału na nią pójdzie... Zdecydowanie jestem za czasami Monroe.
olivia1008
Im chudsza modelka tym łatwiej dla niej uszyć. Wszystko "dobrze" na niej leży, a biust i tyłek to niestety każdy ma inny, a taka chudzina pasuje idealnie. Poza tym im chudsza- tym mniej zużytego materiału. Większość projektantów to takie picusie lalusie, którzy nie umieją za wiele i uszycie czegoś dla takich wychudzonych osób, to pójście na łatwiznę. Potem dziewczyny i kobiety, piękne, naturalne z niesamowitymi kształtami popadają w kompleksy i szanse w modelingu ma nikłe. Co się dzieje z tym światem. . .
wioletka00024
niestety taka jest prawda, ale ludzie sami do tego doprowadzają, na pokazach mody nie wystepują dziewczyny, które maja rozmiar wiekszy niż 34, w sklepach są same małe rozmiarówki, rzadko mozna kupić cos w rozmiarze 40 lub 42, nie ma co się dziwić, że na świecie coraz bardziej rozszerza się anoreksja i bulimia....