Kurcze nie lubię tego typ myślenia. Te wieczny argument okresu, kto ma gorzej a kto nie, kto w życiu więcej musi znieść niedogodności. No jasne jest przecież, że byłoby im 500 tysięcy razy gorzej, ale przecież to wynika z naturalnych uwarunkowań płci, tego jak jesteśmy skonstruowani i nie ma co tego w nieskończoność roztrząsać :D
Ps. Dzięki temu że mamy ten zakichany cykl miesiączkowy, to my możemy nosić swoje dzieci pod sercem o 9 miesięcy dłużej niż ich Ojcowie, nasze ciała tworzą wszystkie komórki małego człowieka. Myślę, że jest to doskonała nagroda.
konto-usunięte
Kurcze nie lubię tego typ myślenia. Te wieczny argument okresu, kto ma gorzej a kto nie, kto w życiu więcej musi znieść niedogodności. No jasne jest przecież, że byłoby im 500 tysięcy razy gorzej, ale przecież to wynika z naturalnych uwarunkowań płci, tego jak jesteśmy skonstruowani i nie ma co tego w nieskończoność roztrząsać :D Ps. Dzięki temu że mamy ten zakichany cykl miesiączkowy, to my możemy nosić swoje dzieci pod sercem o 9 miesięcy dłużej niż ich Ojcowie, nasze ciała tworzą wszystkie komórki małego człowieka. Myślę, że jest to doskonała nagroda.