Nie dziwię Ci się, koło osiedla mojej siostry jest zbiorowisko stawów, byłam tam ostatnio na spacerze z siostrzenicą, po godzinie miałam dość (rybitwy), jeszcze przez długi czas to ich darcie brzmiało mi w uszach :D
niestety nie, mieszkam w miescie z dokami, ale tak na prawde jestesmy w środku lądu. Gdyby to bylo miasto nadmorskie, to co innego. Najgorsze jest to, że cholreniki gnieżdżą się gdzieś niedaleko i z samego rana drą się niemiłosiernie, momentami brzmią jak jakieś jastrzębie. Na pobódkę się nie nadają, niestety...
Maralai
a swoją drogą jednak wolę odgłosy natury niż hałas wielkomiejski :)
MartaHet
taaa... W ciágu dnia jeszcze jakos mozna to przezyc, ale najgorsze sá nad ranem i póznym wieczorem, Szczególnie pod samym oknem...
Maralai
Nie dziwię Ci się, koło osiedla mojej siostry jest zbiorowisko stawów, byłam tam ostatnio na spacerze z siostrzenicą, po godzinie miałam dość (rybitwy), jeszcze przez długi czas to ich darcie brzmiało mi w uszach :D
MartaHet
niestety nie, mieszkam w miescie z dokami, ale tak na prawde jestesmy w środku lądu. Gdyby to bylo miasto nadmorskie, to co innego. Najgorsze jest to, że cholreniki gnieżdżą się gdzieś niedaleko i z samego rana drą się niemiłosiernie, momentami brzmią jak jakieś jastrzębie. Na pobódkę się nie nadają, niestety...
Maralai
mieszkasz nad morzem? :)
MartaHet
po stokroc wole chirp chirp motherfucker, niz dzikie wrzaski cholernych mew...
Boszka
Hahahahah :D