tttttttt
Polubili:
zuza706
Amania
kasia159
kingaa1111
Kalorynka
keepstyle
wiolaczela2202
angie17
Cule27
Bila
oraz 7 innych użytkowników
Użytkownicy także przypinają:




























kingusiiiiaaaaaaaaa
Dobra ja jestem w stanie uszanować Twoją opinie ale niektórzy ludzie nie są tacy i nie określają się mianem 'każdego' czy podajrze 'większości' problemem monotomnym nas samych jest zamykanie się w ''klatkach nieśmiałości'' nie chcemy drugiego człowieka obarczać sobą.Owszem możliwe,że dużo rzeczy można obrócić na korzyść ale nie każdy potrafi ją dostrzec.Z obrazka wynika,że osoba nie chcę robić zmartwień i jeśli już to rozwiązanie trafia ostatecznie na to żeby ktoś to sam zauważył ,ponieważ w oczach drugiego człowieka można sporo wycztać jeśli się tylko chcę i byłabym skora twierdzić,że w dzisiejszych czasach trudno jest znaleźć człowieka,który jest tylko szczry a nie myli tego pojęcia ze złośliwością.Ode mnie to tyle w tym temacie
kingusiiiiaaaaaaaaa
W słowach"uściskał mocno i powiedział: wiem, że wcale tak nie jest" chodzi o to że tylko ktos bliski zobaczy w twoich oczach lub zachowaniu ze jest cos nie tak.Dokłaniej chodzi o to że TYLKO prawdziwy przyjaciel lub przyjaciółka to zobaczy i będą chcieli ci pomóc.Jeśli okazujesz swoje emocję każdemu to ktos może wykorzystać twoje słabości...
konto-usunięte
Ale to jest wysyłanie sprzecznych komunikatów i sprzeczne oczekiwania od ludzi. To po co mówi że wszystko jest w porządku, skoro chciałaby aby ktoś "uściskał mocno i powiedział: wiem, że wcale tak nie jest" Na pewno się doczeka, a potem pretensje, żę nikt nie zauważył. KOMUNIKACJA! Mówmy co myślimy a nie przeżywamy wszystko w środku, do ludzi się uśmiechamy a potem pretensje "mamy" że nikt się nie interesuje. A okazywanie emocji to nie słabość. Nie mówię o rozhisteryzowanych krzykach czy płaczu, ale można w sposób opanowany powiedzieć komuś, że jego zachowanie jest nieodpowiednie i że to nas irytuje. Ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać.
konto-usunięte
to po co kłamiesz...;-)