Tym razem Pani Katarzyna Bonda podarowała nam książkę
dużo lżejszą, „Nikt nie musi wiedzieć”, jest dość lekkim kryminałem, który prawie że sam się czyta. Co prawda na samym początku potrzebowałam się skupić, aby zaznajomić się z bohaterami, których jest naprawdę dużo, jednak potem już było z przysłowiowej górki i mogłam delektować się profesjonalnym stylem autorki. Była to fajna odmiana po lekturze poprzedniej książki Bondy „Miłość leczy rany”, która wymagała od czytelnika ogromnego skupienia podczas czytania całej książki.
Użytkownicy także przypinają:
0
1
0
W ostatnich latach historia alternatywna zdobyw...
krn78 To drugi tom. Pierwszy ma tytuł "1939.com.pl", trzeci - "1944.waw.pl", czwart...



























