Opieka nad pacjentem po przebytej terapii radioizotopowej


Jak powstaje hel?


Sprawdzanie pisowni- od czego zacząć i z jakich narzędzi online skorzystać?


Więcej zszywek z tablicy

Po prostu.

xxx
:))
Nie będzie tu tak wiele wpi...
xxx
:))
xxx
Now I understand why Peter ...
:))
:))
...
you can't take everyth...
...
wystarczy byś był, nic więc...
:))
hmmm.
xxx
:))
Coś w tym jest
*u*
really.
Friends <3
...
xxx
life
:).
I was scared but I’ll do my...
alhainen

alhainen

Dodane 19.03 o 23:07
Obserwuj

xxx

Zgłoś naruszenie

nieuchwytna

I o to w tym wszystkim chodzi. Czasami musimy po prostu zaakceptować zmiany .Doskonale wiem o czym mówisz z autopsji. Tyle, że w mojej sytuacji powód rozstania był znacznie bardziej skomplikowany, ale przeszłam już to co najgorsze. Cieszę się życiem i staram się niezbyt często spoglądać wstecz, bo wszystko przemyślałam już dziesiątki razy. Tak trzymaj, szczęścia i prawdziwej miłości ! ;)

1  |  20.03 o 19:35  

_Zana_

Jest przy mnie już 2 miesiace wciąż uparty ,że poczeka na mnie. Nie rezygnuje. Ja zrezygnowałam. Z popadania w obłęd przez poprzedniego, który okazał się dupkiem, znalazł inną po czym zostawił mnie smsem. Cały mój wywód można podsumować jednym zdaniem- czasem dobrze,że coś się kończy,że coś z naszego życia ucieka. Bo nie wiadomo kiedy pojawi się coś na co naprawdę czekamy i co przyniesie jeszcze większą radość.

8  |  20.03 o 0:01  

_Zana_

On zrezygnował ze mnie. Mi było ciężko. Bardzo. Teraz mam przy sobie faceta ,w którego oczach naprawdę widzę zaangażowanie i uczucie. Jeszcze nie potrafię wejść w nowy związek, ale wiem że on będzie czekał. A na razie w milczeniu przytula, śmieje się i pomaga zapomnieć. Nie żałuję już tego co się skończyło. Nie myślę o tym. Też mi się wydawało ,że będę opłakiwać rozstanie po 3 latach przez resztę życia, nigdy już z nikim nie będę, a jak dowiem się,że były kogoś ma( co się zresztą okazało, bo dla niej mnie zostawił) to się zabiję. Tak się nie stało.Przepłakałam swoje, było smutno, było pusto,ale z dnia na dzień coraz mniej. A kiedy pogodziłam się z sytuacją i z byciem singlem pojawił się On. Jak gdyby nigdy nic zagadał przez koleżankę o pracę. Potem już sam napisał. Pisał jeszcze następnego dnia i następnego.

2  |  20.03 o 0:01  

nieuchwytna

wolisz zrezygnować z siebie dla kogoś, kto prawdopodobnie jest tego zupełnie nie wart?

 |  19.03 o 23:21  

bluehard18

Ja zrezygnowałam...

 |  19.03 o 23:13  

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: