Nie trzeba trzeciego. Zainteresowani sami 'starają się', żeby ich związek się rozwalił. 'Trzeci' jest już tylko pretekstem, kamykiem, który zwala lawinę. Nie wińcie trzeciego, bo to nie ma sensu. On tylko pojawia się 'w odpowiednim miejscu i czasie'.
krn78
Nie trzeba trzeciego. Zainteresowani sami 'starają się', żeby ich związek się rozwalił. 'Trzeci' jest już tylko pretekstem, kamykiem, który zwala lawinę. Nie wińcie trzeciego, bo to nie ma sensu. On tylko pojawia się 'w odpowiednim miejscu i czasie'.