• O Zszywce
  • Popularne
    • Architektura
    • Mój świat
    • Cytaty
    • Ogród
    • DIY - Zrób to sam
    • Podróże i widoki
    • Design
    • Pozostałe
    • Dieta
    • Przyroda
    • Dzieci
    • Rozrywka
    • Eko
    • Rzeczy
    • Fitness i Sport
    • Selfie
    • Fotografia i Grafika
    • Sztuka
    • Gadżety
    • Tatuaże
    • Humor
    • Uroda
    • Książki
    • Vintage
    • Kuchnia
    • Wesele
    • Ludzie
    • Wystrój wnętrz
    • Moda damska
    • Zakupy
    • Moda męska
    • Zwierzęta
    • Motoryzacja
    • Święta i okazje
    • Video
  • Wszystkie
    • Architektura
    • Mój świat
    • Cytaty
    • Ogród
    • DIY - Zrób to sam
    • Podróże i widoki
    • Design
    • Pozostałe
    • Dieta
    • Przyroda
    • Dzieci
    • Rozrywka
    • Eko
    • Rzeczy
    • Fitness i Sport
    • Selfie
    • Fotografia i Grafika
    • Sztuka
    • Gadżety
    • Tatuaże
    • Humor
    • Uroda
    • Książki
    • Vintage
    • Kuchnia
    • Wesele
    • Ludzie
    • Wystrój wnętrz
    • Moda damska
    • Zakupy
    • Moda męska
    • Zwierzęta
    • Motoryzacja
    • Święta i okazje
    • Video
  • Społeczności
  • Tagi
  • Przycisk dodaj
  • Widget na stronę
  • Pliki cookies
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Pomoc
  • Kontakt
ZALOGUJ
ZAREJESTRUJ SIĘ

Faris

Faris
Moje tablice obserwuje 0 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 
Ja najmilej wspominam pyszny jabłecznik Babci Ani.

Co roku spędzaliśmy, z całym kuzynostwem, wakacje u Babci. Było nas sporo i zawsze rozrabialiśmy, ale mieliśmy taką małą tradycję.
Przed wyjazdem wspólnie piekliśmy jabłecznik z papierówek. Starsi wspinali się po drzewach, a młodsi zbierali z trawy, to co spadło. Później babcia zagniatała ciasto, a my się przyglądaliśmy. Jakież to było cudowne ciasto z masłem i śmietaną i cukrem (wszystko to co dzieci lubią najbardziej). 
Nastepnie wszyscy z nosami przy piecu czekalismy na rodziców, aż po nas przyjadą i oczywiście na jabłecznik. Mimo, że w perspektywie był wyjazd do domu i szkoła to i tak najbardziej cieszyły mnie te ostatnie chwile razem, oby do następnych wakacji!
Tęsknie za tymi czasami! Już na początku grudniaw domu pachniało świętami, zaczynaliśmy od pierników. A to przecież ich zapach jest najbardziej świąteczny. Z braćmi i siostrą oraz oczywiście mamą wycinaliśmy dużo serduszek, gwiazdek, małych choinek. Potem każdy mógł się wyżyć, bo zaczynaliśmy dekorowanie. W ruch szły kolorowe lukry, posypki, kolorowy cukier i nasze palce ;P. Te najładniejsze zdobiły choinkę i stół wigilijny. Reszta czekała w pudełku na swój czas.
Mieliśmy taką rodzinną tradycję, że tuż po wigilii, ale jeszcze przed odpakowywaniem prezentów każdy dostawał jedno ciastko.
A tak swoją drogą, to pierniczki z choinki chyba nigdy nie dotrwały do końca świąt. Te z góry zjadał tata, a z dołu podkradał pies. 
Cudowny świąteczny czas!

Tablic
4
Zszywek
2
Ulubionych
0
Aktywność
»
Obserwowanych
0
Obserwuję
0
Obserwują
0

Fotografie

Obserwuj tablicę

Ulubione

Obserwuj tablicę

Pomysły

Obserwuj tablicę

Mój styl

Obserwuj tablicę
Następna strona

Witaj na Zszywacz.pl!
Załóż konto i zyskaj.

Załóż konto Masz już konto? Zaloguj się »