Invicta14

Invicta14
Moje tablice obserwuje 2 osoby Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 
U mojej Babci zawsze są jakieś kotki:) Babcia - osoba , która nauczyła mnie , jak zrozumieć lepiej świat i ludzi , którzy no to nie zasługiwali . Osoba, która zawsze przy mnie była , gdy w domu nie było rodziców . Pomimo wielu przeszkód zawsze dajemy radę :) ♥♥♥ Moja Babcia 

Składniki: 

Ciasto:

    270 g mąki
    1 i ½ łyżeczki Proszku do pieczenia Dr. Oetkera
    200 g miękkiego masła
    130 g cukru
    1 opakowanie Cukru wanilinowego 8 g Dr. Oetkera
    4 jajka
    1,5 łyżki kakao
    1-2 łyżki mleka
    około 350-400 g wiśni ( najlepiej z komputu/zalewy)

Krem:

    1 opakowanie Kremu budyniowego tradycyjnego Dr. Oetkera
    500 ml mleka
    100 g masła 

Polewa:

    150 g czekolady (ja dałam pół na pół - mleczną i gorzką, ale można dać samą deserową/mleczną/gorzką, jak kto lubi :-) )
    60 g masła
Przygotowanie:

Krem budyniowy przygotowałam według instrukcji na opakowaniu (początkowo będą tworzyć się grudki, ale to całkowicie normalne. W trakcie mieszania rozetrą się na gładki krem). Po ugotowaniu przełożyłam go do miseczki i przykryłam folią, tak żeby dotykała jego powierzchni. Po wystudzeniu wstawiłam krem do lodówki, aby się schłodził. 

Formę wyłożyłam papierem do pieczenia. Mąkę przesiałam wraz z proszkiem do pieczenia. Masło utarłam na puszystą masę, stopniowo dodawałam cukier oraz cukier wanilinowy i dalej ucierałam. Następnie dodawałam kolejno jajka, dokładnie miksując po każdym dodaniu. Potem wsypałam przesianą z proszkiem mąkę (najlepiej zrobić to w 2-3 turach mieszając tylko do połączenia się składników). Gotowe ciasto podzieliłam na dwie części (⅓ i ⅔). Większą cześć przełożyłam do formy i wyrównałam. Do mniejszej dodałam kakao i 2 łyżki mleka, wymieszałam, a następnie przełożyłam na wierzch jasnej masy. Na cieście ułożyłam wiśnie (w odstępach) i lekko docisnęłam. Piekłam w temperaturze 180°C przez około 40-45 minut lub do tzw. „suchego patyczka”. Po upieczeniu odstawiłam do wystudzenia.

 Najlepsze są wiśnie z kompotu, ponieważ w trakcie pieczenia nie wysuszają się tak mocno. Możecie także kupić świeże wiśnie, wydrylować je, lekko podgotować z cukrem, odrobiną soku z cytryny i ¼ szklanki wody, by puściły trochę soku i odstawić do wystygnięcia. Tak przygotowane wiśnie, najlepiej włożyć na noc do lodówki, żeby spędziły trochę więcej czasu w zalewie.

Miękkie masło utarłam na puszystą, jasną masą. Następnie stopniowo dodawałam schłodzony wcześniej krem budyniowy i mieszałam mikserem na niskich do połączenia w jednolitą masę. Gotowy krem budyniowy wyłożyłam na wystudzone ciasto i wstawiłam do lodówki do schłodzenia.

Na koniec przygotowałam polewę. Czekoladę wraz z masłem rozpuściłam w miseczce ustawionej nad para wodną i wymieszałam na jednolita masę. Nie podgrzewałam zbyt mocno. Przed wyla...