Koch65

Koch65
Moje tablice obserwuje 936 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 WARSZAWA
Nicholas Arthur Frederick Edward Pembrook, następca tronu Wessco, znany też jako Jego Seksowna Mość, jest niebywale czarujący, okrutnie przystojny i bezwstydnie arogancki – chociaż o to nietrudno, kiedy wszyscy kłaniają mu się w pas. 

Jednak pewnego śnieżnego wieczoru na Manhattanie książę poznaje piękną brunetkę, która nie postępuje jak reszta kobiet. Zamiast dygać, rzuca mu ciastem w twarz.

Nicholas pragnie dowiedzieć się, czy dziewczyna jest tak dobra jak jej wypiek. A królewski potomek przyzwyczajony jest, by dostawać wszystko, czego zapragnie.

Olivia Hammond nigdy nie marzyła, by spotykać się z księciem.

Królowa nie aprobuje szalenie nieodpowiednich wybryków dziedzica, nieustępliwi paparazzi ich śledzą, a opinia publiczna ocenia każdy krok. Choć rodzina królewska zmieniła karety na rolls-royce’y i już dawno nie ścięto nikomu głowy, to ich członkowie nie są skłonni zaakceptować zwykłej, przeciętnej dziewczyny.

Jednak dla Olivii młody mężczyzna wart jest wysiłku.

Cały świat przyglądał się dorastaniu księcia, a w tej chwili wszyscy czekają na królewski ożenek. Przychodzi jednak chwila, gdy Nicholas musi zdecydować kim jest i, co ważniejsze, kim chce być. 

Królem… czy mężczyzną na zawsze zakochanym w Olivii Max Leokov mógł się tylko przyglądać, jak ludzie wokół niego znajdują szczęście w miłości.
W jego życiu był taki czas, kiedy nie tylko pragnął miłości, lecz także, co ważniejsze, dla niej żył.
Kochał już raz. Z całych sił.
Jednak teraz nie ma śladu po tym uczuciu. Zostało złamane serce i córeczka, którą trzeba się zaopiekować.
Nie ma wątpliwości, że serce Maksa zasługuje na drugą szansę.
Helena Kovac poświęciła mnóstwo czasu nauce.
Harowała jak wół, by ukończyć studia.
Nie ma czasu na miłość.
Ona nawet nie ma czasu na chwilę zapomnienia.
Książki i praca to całe jej życie. Pozostałe sprawy są drugorzędne.
Kiedy Max i Helena łączą siły, aby pomóc córce Maksa Ceecee, oboje są zaskoczeni niesamowitym przyciąganiem, które pojawia się między nimi.
Cynik i pracoholiczka.
Kiedy miłość w nich uderza, zwala ich z nóg.
Ale miłość potrafi zadawać też ból. Max coś o tym wie. Dziś rano przeżyłam załamanie nerwowe, korzystając z wagi stojącej w łazience. Spasłam się na wikcie u pani Irenki całe cztery kilo. Na razie nie było tego widać, ale jeszcze dwa i przestanę dopinać spodnie. Dlatego teraz podziękowałam uprzejmie, pozostając przy samym winie. Rozsiadłam się na kanapie, stojącej tuż przy rozpalonym kominku i zażądałam wytrawnego, reszta obojętna. Wytrawnego dlatego, że wchodziło powoli, a przy półsłodkim czy nawet półwytrawnym, istniała spora szansa, że się ubzdryngolę, po czym obudzę o poranku w wielkiej sypialni pana domu.
– Wytrawne? – zdziwił się Łukasz.
– Im bardziej cierpkie, tym lepiej.
– Masz oryginalny gust.
Wolałam mu nie wyjaśniać, skąd u mnie takie upodobania. Nie kwestionował mojego życzenia, ale przyniósł butelkę oraz kieliszki, po czym napełnił je prawie pod sam czubek rubinowym płynem. 
Bez zastanowienia zamoczyłam wargi i aż się otrząsnęłam. Pewnie podobnie smakowałby ocet siedmiu złodziei, chociaż na sto procent byłby o wiele tańszy.
– Ohydne – wymsknęło mi się, a Łukasz z wrażenia aż parsknął. 
– Ale... – zaczął, patrząc na mnie z osłupieniem.
– Lubię takie – dodałam obłudnie. – Twoje zdrowie!
Oboje udawaliśmy, że wybornie nam smakuje. Ja traktowałam to jako alert bezpieczeństwa, on postępował tak z grzeczności. Jednak widać było, że też mu nie smakuje. Cóż, kwestię nadużycia alkoholu mieliśmy z głowy. Zapowiadał się pierwszy mandat w moim życiu. I to tylko dlatego, że oślepiona własnymi łzami, nie zauważyłam tego cholernego czerwonego światła.
Stanęłam na poboczu i w pospiechu usiłowałam znaleźć chusteczkę w czeluściach torby. Niestety zanim się to udało, ktoś energicznie zapukał w szybę.
– Dokumenty proszę! – usłyszałam tuż obok głęboki męski głos.
Otarłam oczy skrajem rękawa i z jeszcze większą gorliwością zaczęłam grzebać w przepastnej torebce. Nic z tego, nie mogłam znaleźć ani portfela, ani chusteczek. Jakby w ogóle ich tam nie było.
– Chyba nie mam – powiedziałam bezradnie i spojrzałam w najpiękniejsze męskie oczy, jakie dane było mi widzieć w całym swoim życiu.
– Nie ma pani?
– Nie wiem…
Pod czujnym okiem policjanta, zagryzając wargi i usiłując na nowo się nie rozpłakać, wygramoliłam się z auta i całą zawartość torebki wysypałam na zajmowane przed chwilą siedzenie. Po czym pochyliłam się, bo wśród tysiąca rupieci od razu dostrzegłam leżący portfel. Chwyciłam go z ulgą i gwałtownie się odwróciłam. Na tyle szybko, że zdążyłam jeszcze dostrzec jak szanowny przedstawiciel władzy, gapi się z zachwytem na moje nogi. I to co znajduje się powyżej. Kiedy napotkał mój nieco zdumiony wzrok, chrząknął i uśmiechnął się łobuzersko.
Na dodatek wyglądał tak, że od razu zmiękły mi kolana, a serce zaczęło bić jak oszalałe.
I nagle uświadomiłam sobie, że co z tego? Wygląd to mało, bardzo mało. Przekonałam się o tym przed chwilą, gdy nakryłam mojego przyszłego męża, mężczyznę w którym byłam zakochana do szaleństwa, z inną kobietą. Na dodatek dzień przed ślubem.
Z odpowiedniej przegródki wyłuskałam dokumenty i podałam mu, czując jak dłonie dygoczą mi ze wzburzenia.
– Ej, spokojnie – silnymi palcami objął mój nadgarstek. – Znajdziemy jakieś okoliczności łagodzące i nie będzie tak źle.
– Łagodzące? – spytałam drżącym głosem. – Jutro mój ślub, a ja właśnie przyłapałam przyszłego męża z kochanką… – i ponownie wybuchłam płaczem. Rock Taylor, wschodząca gwiazda futbolu, może mieć każdą dziewczynę.
Trisha Corbin, wrażliwa i piękna, nie interesuje się chłopakami. Skrywa pewien sekret…
Trisha, ofiara przemocy ze strony macochy i jej partnerów, nie wierzy w mężczyzn i w miłość. Myśli tylko o tym, by wyrwać siebie i młodszego brata z rodzinnego domu.
Rock ma już plan na przyszłość – chce podporządkować swoje życie karierze futbolowej. Stypendium sportowe to spełnienie jego marzeń... Do czasu, gdy w dramatycznych okolicznościach spotyka Trishę.
Czy lepiej w życiu trzymać się planu?
Czy może dać się ponieść emocjom?
Czy młodzi odnajdą swoje szczęście?
To opowieść dla wszystkich, którzy wierzą w miłość…
I dla tych, którzy chcą uwierzyć w nią na nowo.

16

5

Polecacie ? :)

Dododo_creativ
Dododo_creativ właśnie czytam "Bóg nigdy nie mruga" i naprawdę mi się podoba :) to nie jest książka kt...
dreams_18
dreams_18 Co sądzie na temat książki/kalendarza "Twój dziennik" Regiony Brett? Czy warto go kupić...

6

91

...

zimna_jak_lod
zimna_jak_lod A nie może? Może jak najbardziej. Tego kwiatu jest pół światu.
tuvcia
tuvcia Tego kwiatu to pół światu a trzy czwarte chuja warte
aktywna
aktywna dokładnie

7

98

GRP. ;)

frozen333
frozen333 Co za durny tekst
martyna11925
martyna11925 skoro nie radzę sobie z matematyką to do miłości nawet się nie zabieram :D
justyna12556
justyna12556 Jak najbardziej zgadzam się z tymi słowami

1

15

...

ch_martyna
ch_martyna cudowne *,*

0

0

7

40

podejmujecie?

MalinowaXMamba
MalinowaXMamba Dla tych ktorzy nie rozumia :) Namaluj: 1. siebie 2. ulubione zwierze 3. ulubione jedzenie 4. ulu...
MalinowaXMamba
MalinowaXMamba * pomylka w 17, teraz jak znowu przeczytalam pod 17 pisze : ulubiona roslina, ale przeciez mozeci...

2

17

pozytywna zmiana od zaraz?

szieea
szieea poleglam na pierwszym haha :D

14

9

...

sindyyy
sindyyy no ślicznie Ci to wyszło czekamy na więcej :-)
panty
panty zarombiste tylko dorysuj jeszcze twarz
Nekusiaa
Nekusiaa Jejku, piękne, ja nigdy nie umiałam rysować włosów :c

7

3

kto jest za tym ten niech polubi zszyfke

Niemota
Niemota I dlatego że tak nie robią, piję zawsze przez słomkę :)

276

111

9 dni pracy. Dodaję też kilka etapów tworzenia....

DJablon
DJablon Robi wrazenie, masz zajebisty talencik.!!! Bardzo fajne szczegolowe wykonanie...napisz mi jakich ...
DJablon
DJablon hmmmm....to jest jakas szansa na zdradzenie tego jakimi olowkami bylo to robine????
Zafirka28
Zafirka28 Takie piękne a jednocześnie takie smutne :(