...
tas_or_ek
No ja byłam wczoraj na piwku :)
joannalew
ja dziś jadłam w miare nie dużo, choć moją zmorą jest chleb, postanawiam w wyzwaniu od jutra go wykluczyć, jesli chodzi o cwiczenia to dziś 11 dzien moich 30dniowych wyzwan takze 1min 50 sek wallsit i plank, 60 podnoszen bioderek przy ugietych nogach taki mostek 60 przysiadow i po 30 uniesien na jednej nodze, zeby wyrzezbic lydki bardziej. Troche tego mało, ale jutro będzie więcej i zero chlebka, przerzucam się na tekturki wasy.
Dodatnielektron
u mnie dzień bardzo słaby :( brak ćwiczeń i dużo jedzenia. jednak już mocno postanowione, że od jutra do końca września nie jem słodyczy! :) takie moje własne wyzwanie - jedno z największych wyzwań, bo słodkie rzeczy to moja słabość. Czy dla Was też weekendy zawsze są dla mnie najgorsze?
symetrycznoliryczna
ja mam dzień 6 i pierwszy kryzys :/ a tobie życzę wytrwałości "*
Użytkownicy także przypinają:


























Zaloguj się, aby dodać komentarz.