Nie toleruję samobójców. Na świecie tyle ludzi walczy o życie, a ktoś kto nie docenia tego co ma - zachowuje się niczym rozpieszczony dzieciak i rujnuje w ciągu jednej sekundy.
Zawsze gdy czytam/słyszę o samobójcach, to zastanawiam się, jak można być takim samolubem żeby zrobić to swojej rodzinie i ludziom, którzy są z nami. Okej, może się nam wydawać, że jesteśmy sami, że nikt nas nie kocha, że jesteśmy beznadziejni. Ale to się nam wydaje. A nawet jeśli, to tam na górze jest nasz tata. W istocie rzeczy, ci ludzie, którzy mają najciężej są najsilniejsi. I o tym nie tylko się słyszy w wiadomościach. Takich ludzi spotykamy na ulicy. I nie zawsze można by było pomyśleć, że jest im ciężko. A tacy ludzie po prostu uciekają od problemów jedynym według nich i najlepszym sposobem. Zapominają, że na tym świecie jest pełno osób chcących nieść pomoc. Nie tylko rodzina, ale też ktoś obcy. Moja sąsiadka-koleżanka to zrobiła. Zrobiła własnym rodzicom, rodzeństwu, w tym dwóm małym braciszkom, przyjaciołom, znajomym. Miała problemy, tak, nie twierdzę, że błahe, ale miała też nas.
Luisaa
Nie toleruję samobójców. Na świecie tyle ludzi walczy o życie, a ktoś kto nie docenia tego co ma - zachowuje się niczym rozpieszczony dzieciak i rujnuje w ciągu jednej sekundy.
angelwithproblems
Zawsze gdy czytam/słyszę o samobójcach, to zastanawiam się, jak można być takim samolubem żeby zrobić to swojej rodzinie i ludziom, którzy są z nami. Okej, może się nam wydawać, że jesteśmy sami, że nikt nas nie kocha, że jesteśmy beznadziejni. Ale to się nam wydaje. A nawet jeśli, to tam na górze jest nasz tata. W istocie rzeczy, ci ludzie, którzy mają najciężej są najsilniejsi. I o tym nie tylko się słyszy w wiadomościach. Takich ludzi spotykamy na ulicy. I nie zawsze można by było pomyśleć, że jest im ciężko. A tacy ludzie po prostu uciekają od problemów jedynym według nich i najlepszym sposobem. Zapominają, że na tym świecie jest pełno osób chcących nieść pomoc. Nie tylko rodzina, ale też ktoś obcy. Moja sąsiadka-koleżanka to zrobiła. Zrobiła własnym rodzicom, rodzeństwu, w tym dwóm małym braciszkom, przyjaciołom, znajomym. Miała problemy, tak, nie twierdzę, że błahe, ale miała też nas.
elsea
*kół ;-;