Wakacje w domu – esej


LAVA CAKE z mikrofalówki


Sztuczna inteligencja, która pisze wypracowania: jak działa oraz jakie ma wady i zalety?


Więcej zszywek z tablicy

o mnie

...
...
spirited away <3
...
...
...
calcifer
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
Juno

Juno

Dodane 26.04 o 21:59
Obserwuj
...

...

Polubili: goosia0
Zgłoś naruszenie

, aby dodać komentarz.

krn78

:) Może i tak ma być :) Dobrze jednak, że potrafimy się wzajemnie zrozumieć :)

 |  30.04 o 21:24  

krn78

Mhmmm... na to wygląda... choć ja całkowicie rozumiem Twój :)

 |  30.04 o 21:17   Pokaż odpowiedzi

krn78

Rzecz w tym (wracając do wcześniejszych moich myśli) każde działanie, które może komuś zaszkodzić, jest przestępstwem, także wyścigi uliczne. Nie o same wyścigi tu chodzi, ale o przekraczanie prędkości w terenie zabudowanym, zamykanie ulic, utrudnianie ruchu innym użytkownikom itp. Wiele przepisów można złamać. Same wyścigi są ok :) Ludzie ścigają się przecież w rajdach Monte Carlo, Formule 1, Daytona itp... ale drogi publiczne do tego nie służą.

 |  30.04 o 19:21   Pokaż odpowiedzi

krn78

Pewnie że nie... ale jeśli coś jest przestępstwem, to jest, i jako takie zasługuje na karę. A ponieważ są przestępstwa i przestępstwa, nie wszystko jest karane w taki sam sposób. Za wyścigi uliczne nie dostaje się dożywocia, o ile wiem :)

 |  29.04 o 13:00   Pokaż odpowiedzi

krn78

Obrazek, który wstawiłaś, mówi jasno, że wyścigi uliczne są przestępstwem, co jest zresztą zgodne z prawdą. Ktoś kiedyś uznał, że zagrażają bezpieczeństwu publicznemu, tak samo jak np. przekraczanie prędkości w terenie zabudowanym (co się, zresztą, z takimi wyścigami bezpośrednio wiąże :)) Ten ktoś ponakładał kary, tak samo jak za przekraczanie prędkości, i, tak samo jak za inne przestępstwa, szkodzące ludziom. Jeśli ktoś zacznie mówić: 'fuck przestępstwo, jakim jest street racing', ktoś inny że 'fuck gwałty', ktoś jeszcze 'fuck piractwo komputerowe', 'fuck heroina', 'fuck napady'... rozwiązaniem byłoby, gdyby miłośnicy rajdów na ćwierć mili itp. wybudowali sobie gdzieś na prywatnej posesji taki właśnie odcinek drogi, i na nim się ścigali do woli, nie wadząc nikomu, nie łamiąc żadnego przepisu (bo nie byłaby to droga publiczna)... lub przenieśli się na autodromy :)

 |  28.04 o 18:33   Pokaż odpowiedzi

krn78

...bo, żeby daleko nie szukać, street racing, jako impreza nielegalna, skupia także inne nie do końca legalne zjawiska typu hazard, alkohol u nieletnich (bo taka impreza, jako nielegalna, przyciąga zbuntowane nastolatki). Większe tego typu imprezy przyciągają także innych ludzi, z nie do końca legalnego półświatka.

 |  27.04 o 20:52   Pokaż odpowiedzi

krn78

Hmmm... a czy morderstwa, gwałty i kradzieże też fuck? Pytam z ciekawości, bo skoro fuck przestępstwa, to bądźmy konsekwentni.

 |  26.04 o 22:30   Pokaż odpowiedzi

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: