muszę przyznać,że choć jestem osobą wierzącą,nigdy nie pomyślałam w ten sposób....zawsze gdy miałam problem prosiłam Boga,by pomógł mi go rozwiązać....ostatnio przeżywam koszmarny czas w swoim życiu...trafiłam na ten tekst i właśnie zaczęłam myśleć w tą stronę....to bardzo pomaga,dodaje sił...najważniejsze by w takich strasznych momentach życia zaufać Bogu...bo przecież On wie co dla nas jest najlepsze i nigdy nie zostawi nas samych ze swoim problemem w przeciwieństwie do ludzi
joanna2407
muszę przyznać,że choć jestem osobą wierzącą,nigdy nie pomyślałam w ten sposób....zawsze gdy miałam problem prosiłam Boga,by pomógł mi go rozwiązać....ostatnio przeżywam koszmarny czas w swoim życiu...trafiłam na ten tekst i właśnie zaczęłam myśleć w tą stronę....to bardzo pomaga,dodaje sił...najważniejsze by w takich strasznych momentach życia zaufać Bogu...bo przecież On wie co dla nas jest najlepsze i nigdy nie zostawi nas samych ze swoim problemem w przeciwieństwie do ludzi
pala2613
mam , i mnie kocha a problem stawia na mojej drodze aby mnie umocnic...
FeelizTysia
yeach!