Siema. Bieganie to podstawowy rodzaj kardio, więc spala tkankę tłuszczową z całego ciała. Osobiście przed bieganiem idę kilometr truchtem, do miejsca x, z którego ruszam. Ale warto rozgrzać stawy, by uniknąć kontuzji. Czytałam, że dynamiczne krążenia kończynami, tzw, ósemki i kolanami są dobrą opcją. Po bieganiu szklanka wody chwila odpoczynku i dalej. Rozciąganie seriami. Tzn. na początek 20 s ćwiczenia i 30 przerwy. Na youtube masa filmików z ćwiczeniami na rozciąganie więc na pewno coś znajdziesz, wszystkie są praktycznie podobne. A co do zrzucenia zbędnych kilogramów w moim przypadku zadziałało odstawienie słodyczy, po 7 miesiącach usiłowania bez skutków, Cwiczenia to sprint rękami, bieg w miejscu, krokodylki, żabka, wszelkiego rodzaju wyskoki i przeskoki, przez które np, ja męczę się bardziej niż 10-kilometrowym bieganiem. Powodzenia ! Ja dotrwasz z dietą to będzie idealnie. Poza tym Twój wzrost Ci dużo ułatwia. Pozdro ;)
Picca
do szpagatu najlepsze są skłony, wymachy - na stojąco wyprostowane ręce i próbujemy stopa dotknąć dłoni oraz siad płotkarski
sky_is_the_limit
Siema. Bieganie to podstawowy rodzaj kardio, więc spala tkankę tłuszczową z całego ciała. Osobiście przed bieganiem idę kilometr truchtem, do miejsca x, z którego ruszam. Ale warto rozgrzać stawy, by uniknąć kontuzji. Czytałam, że dynamiczne krążenia kończynami, tzw, ósemki i kolanami są dobrą opcją. Po bieganiu szklanka wody chwila odpoczynku i dalej. Rozciąganie seriami. Tzn. na początek 20 s ćwiczenia i 30 przerwy. Na youtube masa filmików z ćwiczeniami na rozciąganie więc na pewno coś znajdziesz, wszystkie są praktycznie podobne. A co do zrzucenia zbędnych kilogramów w moim przypadku zadziałało odstawienie słodyczy, po 7 miesiącach usiłowania bez skutków, Cwiczenia to sprint rękami, bieg w miejscu, krokodylki, żabka, wszelkiego rodzaju wyskoki i przeskoki, przez które np, ja męczę się bardziej niż 10-kilometrowym bieganiem. Powodzenia ! Ja dotrwasz z dietą to będzie idealnie. Poza tym Twój wzrost Ci dużo ułatwia. Pozdro ;)