Często czytając takie teksty mam wrażenie, że żyję na innej planecie, bo odkąd pamiętam otaczali mnie ludzie którzy dobrem za dobro się odwdzięczali i zawsze byli przy mnie gdy ich potrzebowałam, bo robiłam to samo dla nich...
Może w podstawówce niektórzy ironicznie nazywali mnie matką Teresą z Kalkuty, bo pierwsza leciałam z pomocą osobom, które mnie wcześniej zraniły, ale z perspektywy czasu, to było dobre posuniecie, bo do dziś jestem z tymi osobami w dobrych relacjach. Nigdy nie byłam mściwa i naprawdę kocham ludzi, bo jest w nich dużo dobra, czasem tylko trzeba im pomóc je wydostać. Sytuacje jak ta z tego opisu to tylko na filmach. Mam wrażenie, że czasami niektórzy po prostu nie chcą dostrzegać ile dają im inni, by móc się poużalać, bo to nieraz przydatne odczucie.
Kira91
Często czytając takie teksty mam wrażenie, że żyję na innej planecie, bo odkąd pamiętam otaczali mnie ludzie którzy dobrem za dobro się odwdzięczali i zawsze byli przy mnie gdy ich potrzebowałam, bo robiłam to samo dla nich... Może w podstawówce niektórzy ironicznie nazywali mnie matką Teresą z Kalkuty, bo pierwsza leciałam z pomocą osobom, które mnie wcześniej zraniły, ale z perspektywy czasu, to było dobre posuniecie, bo do dziś jestem z tymi osobami w dobrych relacjach. Nigdy nie byłam mściwa i naprawdę kocham ludzi, bo jest w nich dużo dobra, czasem tylko trzeba im pomóc je wydostać. Sytuacje jak ta z tego opisu to tylko na filmach. Mam wrażenie, że czasami niektórzy po prostu nie chcą dostrzegać ile dają im inni, by móc się poużalać, bo to nieraz przydatne odczucie.