Pomijając fakt, że Boga może tak naprawdę nie być, to chwilami wolę być gdziekolwiek indziej niż tu. Ja nie żądze swoim umysłem, tylko myśli samobójczo autodestrukcyjne. Ludzie nie zdają sobie sprawy jak bardzo słowa ranią. Kiedyś zadzwoniłam na telefon zaufania, żeby pozbyć się tego cholernego kłamstwa. Nazwano mnie autoagresywnym świrem. Mam dość uczucia, że ktoś się na mnie patrzy, kiedy jestem sama. Jedyna osoba, której choć trochę ufałam-matka- kiedy powiedziałam jej 1/5 moich problemów powiedziała "Nie tnij się" i poszła. Tak oto tym sposobem straciłam zaufanie do ludzi. Nienawidzę ich i brzydzę się nimi, sobą. Przeczytałam gdzieś, że trzeba zlikwidować to, co mnie niszczy. Mam zabić moje myśli? Głosy? Siebie? Coraz bardziej się nad tym zastanawiam. 06.12. - mam nadzieję, że nie sthurzę. Cieszę się, że mogłam to gdzieś anonimowo napisać, bo w życiu bym tego nikomu nie powiedziała,teraz możecie napisać w komentarzach"zabij się".Spokojnie, przyzwyczaiłam się
Ci co skracają sobie tak piękne życie przez ludzi niech pomyślą sto razy zanim to zrobią, czy warto tracić to co dał im Bóg ,dla jakiś "parapetów" którzy potrafią tylko patrzeć z góry na innych i ich nękać. nie są warci takiego czynu
Idą do piekła bo nie docenili życia, które sami sobie skrócili a nie powinni bo tylko ma prawo zrobić to Bóg, jakikolwiek nie byłby to powód nie jest to istotne a jeżeli robią to przez inne osoby owszem oni też za to odpowiedzą ale ta osoba, która popełnia samobójstwo i tak ma grzech
To zależy z jakiego powodu popełnili samobójstwo. Jeżeli bo tak jest fajnie albo z powodu sekty to piekło jak najbardziej jest odpowiednia karą. Jednak jeżeli byli wykączeni psychicznie przez innych ludzi źle ich traktujących nie idą oni do piekła jak wielu sądzi. A ten grzech (morderstwa/samobojsta) spada na jego prześladowców którzy po swojej śmierci odpowiedzą za to.
konto-usunięte
Pomijając fakt, że Boga może tak naprawdę nie być, to chwilami wolę być gdziekolwiek indziej niż tu. Ja nie żądze swoim umysłem, tylko myśli samobójczo autodestrukcyjne. Ludzie nie zdają sobie sprawy jak bardzo słowa ranią. Kiedyś zadzwoniłam na telefon zaufania, żeby pozbyć się tego cholernego kłamstwa. Nazwano mnie autoagresywnym świrem. Mam dość uczucia, że ktoś się na mnie patrzy, kiedy jestem sama. Jedyna osoba, której choć trochę ufałam-matka- kiedy powiedziałam jej 1/5 moich problemów powiedziała "Nie tnij się" i poszła. Tak oto tym sposobem straciłam zaufanie do ludzi. Nienawidzę ich i brzydzę się nimi, sobą. Przeczytałam gdzieś, że trzeba zlikwidować to, co mnie niszczy. Mam zabić moje myśli? Głosy? Siebie? Coraz bardziej się nad tym zastanawiam. 06.12. - mam nadzieję, że nie sthurzę. Cieszę się, że mogłam to gdzieś anonimowo napisać, bo w życiu bym tego nikomu nie powiedziała,teraz możecie napisać w komentarzach"zabij się".Spokojnie, przyzwyczaiłam się
Zygudka123
nik nie wie gdzie idą :)
Felicidad24
Ci co skracają sobie tak piękne życie przez ludzi niech pomyślą sto razy zanim to zrobią, czy warto tracić to co dał im Bóg ,dla jakiś "parapetów" którzy potrafią tylko patrzeć z góry na innych i ich nękać. nie są warci takiego czynu
Karolka450
Idą do piekła bo nie docenili życia, które sami sobie skrócili a nie powinni bo tylko ma prawo zrobić to Bóg, jakikolwiek nie byłby to powód nie jest to istotne a jeżeli robią to przez inne osoby owszem oni też za to odpowiedzą ale ta osoba, która popełnia samobójstwo i tak ma grzech
Lilieen
trzeba zapytac ksiedza
Araachne
To zależy z jakiego powodu popełnili samobójstwo. Jeżeli bo tak jest fajnie albo z powodu sekty to piekło jak najbardziej jest odpowiednia karą. Jednak jeżeli byli wykączeni psychicznie przez innych ludzi źle ich traktujących nie idą oni do piekła jak wielu sądzi. A ten grzech (morderstwa/samobojsta) spada na jego prześladowców którzy po swojej śmierci odpowiedzą za to.
yoxd
Myślę, że skoro na Ziemi nie widzieli niczego dobrego, to nie zasługują na nic lepszego.