Ja tak miałam z próbną matura. Wchodzę na luziku do szkoły, spóźniona. Usłyszałam tylko paniczny głos mojej dyrektorki"Co tu robisz, matura już się zaczęła" Się zdziwiłam troszkę ;) Na szczęście napisałam i zdałam, zero stresu przed. O prawdziwej już pamiętałam
Niemota
Ja tak miałam z próbną matura. Wchodzę na luziku do szkoły, spóźniona. Usłyszałam tylko paniczny głos mojej dyrektorki"Co tu robisz, matura już się zaczęła" Się zdziwiłam troszkę ;) Na szczęście napisałam i zdałam, zero stresu przed. O prawdziwej już pamiętałam