bog raczej nie stworzyl czlowieka po to by cierpial. mam racje? dal mu wolny wybor co do tego co chce robic i myslec. myslisz ze cie cieszy ze wybieramy droge przez cierpienie. oczywiscie ze.moze byc ciezko. nikt nie powiedzial ze ma byc lekko. na poczatku powiedzial nam (dokladnie nie przytocze bo cytatu dokladnego nie pamietam) rozmnazajcie sie i czyncie ziemie sobie podwladna. a przy okazji czynienie jej podwladna nie oznaczalo tu raczej niszczenie jej a raczej dbanie o nia tak by sama chciala nam sluzyc jak najlepiej. i to trzeba osiagac praca wiec ma byc ciezko ale nie bolesnie. nie chcial dla nas bolu ale my sie sami w niego pchamy jako te baranki na rzez... pchamy sie do miast ktore sami budujemy i ktore tak bardzo nas mecza. z miast ludzie uciekaja na wies do natury. do dziela boskiego. bez natury ludzie szybko sie mecza. maja szybciej wszystkiego dosc. ale pchaja sie do miast. w cierpienie. a nie w prace ktora by uszcesliwiala ich i cale stworzenie boskie dookola.
Każdy to inaczej interpretuje. Jeśli ze wszystkim widzisz upadek to nawet w wygranej go zobaczysz. a życie niestety jest takie, że do zwycięstwa często prowadzi trudna droga. nie każdy ma tyle siły żeby ją pokonać a jeśli ma to jest tylko wzór do naśladowania.
jesni krzyz uwazaa za srodek prowadzacy do zwyciestwa i ze niby cel uswieca srodki ale krzyz przede wszystkim symbolizuje cierpienie po ktorym dopiero przychodzi to co najlepsze. wiec zamiast wspominac cierpienie nie lepiej wspominac o tym co najlepsze?
Dlaczego generalizujesz myśli wszystkich ludzi. Jest mnóstwo osób, którzy w śmierci Jezusa widzą zwycięstwo i zmartwychwstanie i tym właśnie się kierują w życiu. A Krzyż jest symbolem, bo każdy z Nas w życiu niesie swoje krzyże i od Nas zależy czy właśnie będziemy widzieć w tym upadek, czy uwierzymy Jezusowi i zobaczymy w tym krzyżu nadzieję. Każdy interpretuje to inaczej.
niby tak tylko czy chcialby zeby pierwsze z czym sie jego imie kojarzy byla jego smierc (krzyz) a nie jego zwyciestwo (zmartwychwstanie) ? to za znakiem jego religii jest narzedzie jego smierci raz po raz zerkajac na krzyz lub myslac o krzyzu usmiercamy go kazdym takim razem naszymi myslami bo jedna z najpoterzniejszych rzeczy we wszechswiecie jest mysl ludzka i to jest ta boska czastka w nas. hsybysmy zamiast o krzyzu zawsze mysleli o zmartwychwstaniu i to je mieli za symbol religii to z kazdym razem nasze mysli by wskrzeszaly, przywracaly do zycia a nie zabijaly jak zwykle. na tym swiecie wszystko jedst na odwrot.
Zirradiel
bog raczej nie stworzyl czlowieka po to by cierpial. mam racje? dal mu wolny wybor co do tego co chce robic i myslec. myslisz ze cie cieszy ze wybieramy droge przez cierpienie. oczywiscie ze.moze byc ciezko. nikt nie powiedzial ze ma byc lekko. na poczatku powiedzial nam (dokladnie nie przytocze bo cytatu dokladnego nie pamietam) rozmnazajcie sie i czyncie ziemie sobie podwladna. a przy okazji czynienie jej podwladna nie oznaczalo tu raczej niszczenie jej a raczej dbanie o nia tak by sama chciala nam sluzyc jak najlepiej. i to trzeba osiagac praca wiec ma byc ciezko ale nie bolesnie. nie chcial dla nas bolu ale my sie sami w niego pchamy jako te baranki na rzez... pchamy sie do miast ktore sami budujemy i ktore tak bardzo nas mecza. z miast ludzie uciekaja na wies do natury. do dziela boskiego. bez natury ludzie szybko sie mecza. maja szybciej wszystkiego dosc. ale pchaja sie do miast. w cierpienie. a nie w prace ktora by uszcesliwiala ich i cale stworzenie boskie dookola.
juull_
MÓWCIE CO CHCECIE ZROZUMIECIE JAK UWIERZYCIE! POLECAM! JEZUS TAKI SPOKO ZIOMEK, MOJ ZIOMEK <3 ZAWSZE MAM W NIM OPARCIE!!!
niepasujaca
Każdy to inaczej interpretuje. Jeśli ze wszystkim widzisz upadek to nawet w wygranej go zobaczysz. a życie niestety jest takie, że do zwycięstwa często prowadzi trudna droga. nie każdy ma tyle siły żeby ją pokonać a jeśli ma to jest tylko wzór do naśladowania.
Zirradiel
taaak... jedzcie i pijcie z tego wszyscu albowiem to jest cialo moje.... symboliczny kanibalizm w kazdej mszy... hmmmm...
niepasujaca
Przecież nieustannie wspomina się zwycięstwo. Każda Msza Święta jest na część Zmartwychwstałego Jezusa.
Zirradiel
jesni krzyz uwazaa za srodek prowadzacy do zwyciestwa i ze niby cel uswieca srodki ale krzyz przede wszystkim symbolizuje cierpienie po ktorym dopiero przychodzi to co najlepsze. wiec zamiast wspominac cierpienie nie lepiej wspominac o tym co najlepsze?
niepasujaca
Dlaczego generalizujesz myśli wszystkich ludzi. Jest mnóstwo osób, którzy w śmierci Jezusa widzą zwycięstwo i zmartwychwstanie i tym właśnie się kierują w życiu. A Krzyż jest symbolem, bo każdy z Nas w życiu niesie swoje krzyże i od Nas zależy czy właśnie będziemy widzieć w tym upadek, czy uwierzymy Jezusowi i zobaczymy w tym krzyżu nadzieję. Każdy interpretuje to inaczej.
Zirradiel
niby tak tylko czy chcialby zeby pierwsze z czym sie jego imie kojarzy byla jego smierc (krzyz) a nie jego zwyciestwo (zmartwychwstanie) ? to za znakiem jego religii jest narzedzie jego smierci raz po raz zerkajac na krzyz lub myslac o krzyzu usmiercamy go kazdym takim razem naszymi myslami bo jedna z najpoterzniejszych rzeczy we wszechswiecie jest mysl ludzka i to jest ta boska czastka w nas. hsybysmy zamiast o krzyzu zawsze mysleli o zmartwychwstaniu i to je mieli za symbol religii to z kazdym razem nasze mysli by wskrzeszaly, przywracaly do zycia a nie zabijaly jak zwykle. na tym swiecie wszystko jedst na odwrot.