Od tego się zaczyna. Zwykle jemu wolno, bo on nic nie zrobi, ale tobie nie ufa. Skoro wiesz że nad sobą panujesz, kontrolujesz swoje zachowanie i idziesz gdzieś w zaufanym gronie to nie pozwól się ograniczać. To tylko takie gadanie, bo on się boi o ciebie, bo się martwi, a później kawa z koleżanką robi się problemem. Albo sobie ufacie albo taki związek nie ma sensu.
Ograniczenia? myślę, że akurat w zdrowym związku to jest normalne. Nie mam na myśli oczywiście 'niech inni nawet na Cb nie patrzą' albo 'nie waż się gadać/tańczyć z innymi'. Ale wiem, jak dziewczyny potrafią się zapomnieć z piciem i paleniem zioła, a potem do przygód z innymi już niedaleka droga. [z życia znajomego].
workout21
Od tego się zaczyna. Zwykle jemu wolno, bo on nic nie zrobi, ale tobie nie ufa. Skoro wiesz że nad sobą panujesz, kontrolujesz swoje zachowanie i idziesz gdzieś w zaufanym gronie to nie pozwól się ograniczać. To tylko takie gadanie, bo on się boi o ciebie, bo się martwi, a później kawa z koleżanką robi się problemem. Albo sobie ufacie albo taki związek nie ma sensu.
minia642
Ograniczenia? myślę, że akurat w zdrowym związku to jest normalne. Nie mam na myśli oczywiście 'niech inni nawet na Cb nie patrzą' albo 'nie waż się gadać/tańczyć z innymi'. Ale wiem, jak dziewczyny potrafią się zapomnieć z piciem i paleniem zioła, a potem do przygód z innymi już niedaleka droga. [z życia znajomego].
Dooorotka
ach te ograniczenia w związku