Dla równowagi psychicznej, przypomniał mi się dowcip, w którym kobieta przychodzi z mężem do lekarza i mówi, że jest cholerykiem i ma już z tego powodu poważne drgawki i napady szału. Lekarz zaleca kobiecie - tak, kobiecie - kiedy tylko mąż ma atak, pić szklankę wody. Ale nie połykać. Trzymać w ustach, dopóki mu nie przejdzie. I po miesiącu facet zdrowieje zupełnie.
SzpilkaEdukator
Dla równowagi psychicznej, przypomniał mi się dowcip, w którym kobieta przychodzi z mężem do lekarza i mówi, że jest cholerykiem i ma już z tego powodu poważne drgawki i napady szału. Lekarz zaleca kobiecie - tak, kobiecie - kiedy tylko mąż ma atak, pić szklankę wody. Ale nie połykać. Trzymać w ustach, dopóki mu nie przejdzie. I po miesiącu facet zdrowieje zupełnie.