Mądry tekst. Przypomina o tym, jacy byliśmy, i jednocześnie upomina, na co boimy się pozwolić dzieciom. Z drugiej strony, kiedy byłem dzieckiem, czekolada nie była na wyciągnięcie ręki, tak samo jak coca-cola. Była za to oranżada bez syropku, ale na cukrze, ale rzadko kiedy było nas na nią stać, a kiedy było, piło się jedną w kilka osób. Aha, i nie było tak rygorystycznych metod wychowania dzieci. Podpaliłem dywan - dostałem wpieprz i to było naturalne. Teraz, jeśli dam dziecku wpieprz, mogę mieć problemy.
krn78
Mądry tekst. Przypomina o tym, jacy byliśmy, i jednocześnie upomina, na co boimy się pozwolić dzieciom. Z drugiej strony, kiedy byłem dzieckiem, czekolada nie była na wyciągnięcie ręki, tak samo jak coca-cola. Była za to oranżada bez syropku, ale na cukrze, ale rzadko kiedy było nas na nią stać, a kiedy było, piło się jedną w kilka osób. Aha, i nie było tak rygorystycznych metod wychowania dzieci. Podpaliłem dywan - dostałem wpieprz i to było naturalne. Teraz, jeśli dam dziecku wpieprz, mogę mieć problemy.
shanti1993
Ostatnio jedna blogerka panicznie bała się, że jakiś pies dotknie lub poliże jej dziecko :D No masakra jakaś.
konnica
dam ten tekst do przeczytania swojej znajomej .....