...
krn78
Siedzi laska na betonie, rozmyślając o swym pechu. Ktoś stanika ją pozbawił, uciekła mu więc w pośpiechu. Biegnąc poprzez środek miasta pies ją dopadł jakiś mały. Za nogawkę chwycił mocno, Postrzępił jej kostki całe. Przewróciła się, nie patrząc uciekała bowiem szybko. Kolanami przejechała po asfalcie. Biedaczysko! W spodniach dziury, co tu robić? Jednak pośpiech to nie wszystko. Powie innym: taka moda! Uff, nieszczęście było blisko!
Użytkownicy także przypinają:



















Zaloguj się, aby dodać komentarz.