Moi dziadkowie próbowali obejść ten problem. Co roku na urodziny dostawałam kwiatek w doniczce. Zazwyczaj był ładny storczyk albo coś w ten deseń.. zawsze ususzony, więc pewnego razu kupili mi jeden z tych kaktusowych ... przelany zgnił. Od roku mam muchołówkę, jakoś daję radę, ale dziadkowie mi już kwiatków nie kupują ;p
venaa
to o mnie xD
Rouzi6
Moi dziadkowie próbowali obejść ten problem. Co roku na urodziny dostawałam kwiatek w doniczce. Zazwyczaj był ładny storczyk albo coś w ten deseń.. zawsze ususzony, więc pewnego razu kupili mi jeden z tych kaktusowych ... przelany zgnił. Od roku mam muchołówkę, jakoś daję radę, ale dziadkowie mi już kwiatków nie kupują ;p
pina_90
luuuz, ja mam trzecie dziecko w drodze a kwiatki u mnie też padają jak muchy :D