ja wolę Anglię u nas jest jak w dżungli - w Anglii zielony oznacza że jeśli zajdzie konieczność masz być gotowy do zahamowania poczytać przepisy a na czerwonym przejedź to śliczny bilecik przychodzi nawet kolorowy z tego co koledzy mówili nie wspominając o yellow boxach za które można stracić prawko
a w PL faktycznie nawet slalomem widziałam jak ktoś jechał już na czerwonych pomiędzy pasami tzn z lewa na prawa i prawa na lewa bo trzeba wyprzedzić jeszcze na skrzyżowaniu i byłby dzwon jakich mało... ale co tam...przecież można udać ze się prawka nie ma i tylko kolegium się zapłaci - a ubezpieczenie czy jego brak też się jakoś obejdzie...po pijaku wciąż jeżdżą jak chcą...
Jeśli pisząc "u nas" masz na myśli Polskę to absolutnie się z tym nie zgadzam. Zachęcam do przejażdżki samochodem w innym kraju. Nie mówię, że polska kultura na drodze jest ok, ale dla przykładu Włosi jeżdżą jak szaleni, Francuzi to nerwusy...zawsze jak wracam do Polski to z ulgą wsiadam za kierownicę :)
nesik_aga
ja wolę Anglię u nas jest jak w dżungli - w Anglii zielony oznacza że jeśli zajdzie konieczność masz być gotowy do zahamowania poczytać przepisy a na czerwonym przejedź to śliczny bilecik przychodzi nawet kolorowy z tego co koledzy mówili nie wspominając o yellow boxach za które można stracić prawko a w PL faktycznie nawet slalomem widziałam jak ktoś jechał już na czerwonych pomiędzy pasami tzn z lewa na prawa i prawa na lewa bo trzeba wyprzedzić jeszcze na skrzyżowaniu i byłby dzwon jakich mało... ale co tam...przecież można udać ze się prawka nie ma i tylko kolegium się zapłaci - a ubezpieczenie czy jego brak też się jakoś obejdzie...po pijaku wciąż jeżdżą jak chcą...
zawiasek_86
Jeśli pisząc "u nas" masz na myśli Polskę to absolutnie się z tym nie zgadzam. Zachęcam do przejażdżki samochodem w innym kraju. Nie mówię, że polska kultura na drodze jest ok, ale dla przykładu Włosi jeżdżą jak szaleni, Francuzi to nerwusy...zawsze jak wracam do Polski to z ulgą wsiadam za kierownicę :)